Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

W co wkręci nas Trylnik?

11-02-2003, ostatnia aktualizacja 11-02-2003 23:34

Z Januszem Dorosiewiczem rozmawia Robert Małolepszy P,strong {font: 10pt;font-family:sans-serif;} strong {font-weight:bold;}

Dlaczego chce Pan wspólnie z Jackiem Gmochem odkupić od Polmotu udziały w Legii SSA? Przede wszystkim z sentymentu do klubu. Jestem członkiem CWKS Legia. Działam w sekcji tenisowej. Należę też do grupy inicjatorów powstania Sportowej Spółki Akcyjnej Warszawski Klub Tenisowy Legia. CWKS zachęca swoje sekcje, by tworzyły spółki. Wówczas łatwiej pozyskać sponsora. Tak jak piłkarze będziemy się starać o wydzierżawienie od miasta gruntów, na których działa sekcja. Co to ma wspólnego z piłką nożną? Piłką nożną interesuję się od dziecka. Do szkoły chodziłem z Jackiem Gmochem i to on namówił mnie na inwestycję w Legię SSA. To jednak nie jedyne moje związki z tym sportem. Od 1964 do 1991 roku mieszkałem w Kanadzie. Pod koniec lat 70. byłem współwłaścicielem piłkarskiej drużyny Toronto Falcons. Graliśmy w National Soccer League. Drużyna składa się z samych Polaków. Przyjeżdżało do nas wielu piłkarzy z kraju, m.in. Zygmunt Sołtysik. Były legionista i reprezentant kraju Janusz Żmijewski zakończył u nas karierę. Do dziś mieszka w Toronto. W 1978 roku zdobyliśmy Puchar Kanady. Ostatnio nie miałem z piłką nic wspólnego. Do szalonych pomysłów zawsze mnie jednak ciągnęło. Byłem producentem takich filmów, jak "Szamanka" i "Psy 2". Nic na nich nie zarobiłem. Nie spodziewam się też, że dorobię się kokosów na Legii. Kiedy zaczęliście rozmawiać z właścicielami Polmotu? Pierwsze rozmowy odbyły się na początku lipca ubiegłego roku. Wspólnie z Jackiem Gmochem wyraziliśmy chęć odkupienia udziałów od Polmotu. We wrześniu podpisaliśmy nawet list intencyjny. Nasi prawnicy mogli sprawdzić dokumenty spółki Legia SSA. Nie złożyliśmy jednak żadnej konkretnej propozycji, ponieważ cena, którą zaproponował prezes Polmotu Andrzej Zarajczyk, była dla nas nie do przyjęcia. Chodziło o 4 mln USD? Nie będę tego komentować. Była po prostu zbyt wysoka. W efekcie odstąpiliśmy od negocjacji. Gmoch wrócił do Grecji i podpisał do maja kontrakt z Ionikosem. Po koniec roku odezwał się jednak do nas po raz kolejny prezes. Znów zaproponował cenę zaporową. 2 mln USD? Bez komentarza. Czy prowadzicie obecnie jakieś negocjacje? W styczniu nasz prawnik poinformował Andrzeja Zarajczyka, że i tym razem odstępujemy od rozmów. Po tygodniu prezes zadzwonił do mnie i zaproponował, byśmy złożyli ofertę kupna udziałów w Legii. Tak uczyniliśmy. To była nasza pierwsza i jedyna oferta. Nie jest prawdą to, co oświadczył na łamach waszej gazety prezes Legii Edward Trylnik, że propozycje od Gmocha i Dorosiewicza krążyły po Polmocie od pół roku. Dziwi mnie też, że pan Trylnik, który własną spółkę nazywa w prasie "wirtualną", posądza nas o sterowanie doniesieniami o zwolnieniu trenera Okuki czy też strajku piłkarzy. Niebawem wkręci nas pewnie w jakąś znacznie większą aferę. Po tych wypowiedziach zaczynamy się poważnie zastanawiać, czy jest sens prowadzić dalsze negocjacje. Może to jednak CWKS powinien pożyczyć pieniądze i przejąć od Polmotu akcje Legii SSA. Klub ma prawo pierwokupu. Gdyby tak się stało, sytuacja byłaby jasna. Miasto nie miałoby problemu - z kim rozmawiać w sprawie budowy stadionu, powstania spółki, która sfinansuje jego budowę itd., itp. Pożyczycie pieniądze CWKS? To nie jest zły pomysł. Jeśli doszłoby do przejęcia Legii SSA przez Was, ile bylibyście w stanie wyłożyć na utrzymanie drużyny? We wrześniu zaoferowaliśmy, że do końca sezonu wydamy na Legię 8 mln złotych. Wtedy zadłużenie klubu było jednak znacznie mniejsze od obecnego. Jeśli prasowe informacje o zobowiązaniach Legii SSA sięgających 14 mln złotych są prawdziwe, suma mniejsza od 8 mln nie wystarczy na doprowadzenie drużyny do końca rozgrywek. Oczywiście przy zachowaniu odpowiedniego poziomu sportowego. Skąd weźmiecie pieniądze na wykupienie Legii? Są to pieniądze nasze i naszych partnerów, którzy chcą jednak pozostać w cieniu. Ile w tej chwili warta jest Legia SSA? Jeśli prawdziwe są wieści o zadłużeniu spółki, sądzę, że właśnie te 14 mln. Jednym słowem, zaproponowaliście Polmotowi odkupienie jego udziałów w Legii w zamian za przejęcie długów spółki. Powiedziałbym, że nasza propozycja jest lepsza. P {font: 10pt;font-family:sans-serif; text-indent:0.25in;} h1 { font:10 pt;font-weight:bold;}
__Archiwum__

Najczęściej czytane