Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Tor łyżwiarski jednak bez dachu

koz 26-10-2016, ostatnia aktualizacja 26-10-2016 08:59

Pomimo głośnych zapowiedzi tor łyżwiarski na Stegnach nie zostanie zadaszony. Z projektu wycofało się ministerstwo sportu. Nie zostaną na nim zorganizowane zawody.

Prezentacja projektu zadaszenia toru przez wiceprezydenta Jóźwiaka
źródło: materiały prasowe
Prezentacja projektu zadaszenia toru przez wiceprezydenta Jóźwiaka

20 listopada 2015 r. zatwierdzony został projekt budowlany i wydane zostało pozwolenie na budowę zadaszenia Toru Łyżwiarskiego "Stegny". Przyjęty projekt zakładał budowę zadaszenia połączonego z nowym budynkiem, który miał spełniać funkcje sportowe, administracyjne, usługowe i techniczne.

Realizacja obiektu miała pochłonąć około 160 milionów złotych. 100 milionów z budżetu wyasygnowało m.st. Warszawa, pozostała kwota miała pochodzić ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki. Tak zadeklarował minister tego resortu reprezentujący rząd PO - PSL.

Mimo pierwotnych deklaracji Witold Bańka, minister sportu i turystyki w rządzie PiS wycofał się z finansowania tej inwestycji co całkowicie wstrzymało jej realizację. "Kolejne próby rozmów w sprawie zadaszenia toru, inicjowane przez Warszawę, zakończyły się niepowodzeniem" - informuje stołeczny ratusz.

Zadaszony Tor „Stegny" dzięki przyjętym parametrom miał umożliwić organizację zawodów o randze międzynarodowej w takich dyscyplinach jak: łyżwiarstwo szybkie, short-track, łyżwiarstwo figurowe, hokej na lodzie i curling. W 2018 roku inwestycja na Stegnach miała zostać zakończona.

Jak informuje ratusz młodzi sportowcy pozostali bez dostępu do całorocznego lodowiska. Przyczyną jest nie tylko odmowa wynajmu tafli, jak w przypadku Uczniowskiego Hokejowego Klubu Sportowego „Mazowsze", ale również znaczny wzrost cen najmu – dla Klubu Sportowego Figure Skating Academy Warsaw oraz Uczniowskiego Klubu Łyżwiarstwa Figurowego "Ochota".

" Wobec decyzji dyrekcji COS Torwar II kluby zrzeszające łyżwiarzy figurowych nie są w stanie zaplanować treningów w kolejnym sezonie, a „Mazowsze" zostało zmuszone do zaprzestania prowadzenia działalności sportowo-rekreacyjnej skierowanej do dzieci i młodzieży" - informuje warszawski ratusz.

Rosnące wymagania Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz Międzynarodowej Unii Łyżwiarskiej wpłynęły również na radykalne decyzje Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego. Ten wycofał się z organizacji Mistrzostw Europy w Łyżwiarstwie Szybkim, które miały odbyć się w Warszawie na początku przyszłego roku. Zawody miały zostać przeprowadzone właśnie na Torze Łyżwiarskim "Stegny".

Ministerstwo wymagało m.in. od organizatorów (PZŁS) gwarancji utrzymania stałej temperatury w namiotach stanowiących zaplecze imprezy, a także doświetlenie toru z obecnych 570 do 1400 lux.

Wobec stawianych wymagań, problemów organizacyjnych związku, a także braku dofinansowania imprezy ze strony Ministerstwa Sportu i Turystyki sprawiły, że Polski Związek Łyżwiarstwa Szybkiego zdecydował się oddać w imprezę innemu organizatorowi. Wydarzenie zostało przeniesione do Heerenveen w Holandii.

Na współfinansowanie Mistrzostw Europy w Łyżwiarstwie Szybkim (6-8 stycznia 2017) mających odbywać się w stolicy, Urząd Warszawy planował przeznaczyć 314 tysięcy złotych.

zyciewarszawy.pl