r e k l a m a

Przez godzinę w szpitalu na Banacha nie było prądu

szyp 18-11-2011, ostatnia aktualizacja 18-11-2011 11:07

Wszystko przez awarię przewodu średniego napięcia – informuje Beata Więcko, zastępca dyrektora ds. administracyjno-technicznych. – Jednak nie było żadnego zagrożenia dla życia pacjentów. Natychmiast uruchomiły się wszystkie awaryjne generatory prądu.

Władze szpitala zapewniają, że generatory są na bieżąco, raz w miesiącu sprawdzane i zawsze są utrzymywane w pełnej gotowości. Z powodu zamieszania operacje zaplanowane na ranne godziny zostały o kilkadziesiąt minut przesunięte.

zyciewarszawy.pl