Przez godzinę w szpitalu na Banacha nie było prądu
Wszystko przez awarię przewodu średniego napięcia – informuje Beata Więcko, zastępca dyrektora ds. administracyjno-technicznych. – Jednak nie było żadnego zagrożenia dla życia pacjentów. Natychmiast uruchomiły się wszystkie awaryjne generatory prądu.
Władze szpitala zapewniają, że generatory są na bieżąco, raz w miesiącu sprawdzane i zawsze są utrzymywane w pełnej gotowości. Z powodu zamieszania operacje zaplanowane na ranne godziny zostały o kilkadziesiąt minut przesunięte.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook