r e k l a m a

Norblin: czas na wielkie zmiany

Małgorzata Kalińska,mjc,szyp 29-01-2009, ostatnia aktualizacja 30-01-2009 22:23

Prawie 150 zabytkowych samochodów opuszcza dawne Muzeum Przemysłu w Norblinie. Jest też już wstępna koncepcja przebudowy fabryki, która ma pochłonąć 800 mln zł.

Dawnych samochodów czar, czyli ostatni kurs  z Norblina starego autobusu  na ul. Prostej
autor: Ryszard Waniek
źródło: Fotorzepa
Dawnych samochodów czar, czyli ostatni kurs z Norblina starego autobusu na ul. Prostej

Firma Art Norblin, nowy właściciel zabytkowej fabryki, przedstawiła wczoraj wolskim radnym wstępną koncepcję zagospodarowania terenu. Za 800 mln zł przy ul. Żelaznej ma powstać fragment miasta z funkcjami kulturalnymi, mieszkaniowymi i komercyjnymi. Inwestor planuje m.in. budowę podziemnych parkingów, nowej ulicy łączącej ul. Prostą i Łucką oraz trzech 18-piętrowych wież mieszkalnych (na piętrze będzie tylko po jednym mieszkaniu).

W przestrzeń komercyjną mają być wkomponowane zabytkowe maszyny i ciągi produkcyjne z dawnej fabryki (w sumie ponad 30 urządzeń ma być odrestaurowanych i udostępnionych dla zwiedzających).

– Obecnie jesteśmy na etapie konsultowania projektu z konserwatorem zabytków. Mamy nadzieję, że do końca roku uzyskamy wytyczne i będziemy mogli złożyć wniosek o warunki zabudowy – mówi Kinga Nowakowska, dyrektor generalny Art Norblin. – Zależy nam na stworzeniu otwartej dla mieszkańców przestrzeni.

Tymczasem od kilku dni kolejne zabytkowe auta na lawetach wywożone są z dawnej siedziby Muzeum Przemysłu. Eksponaty drugorzędne, w gorszym stanie technicznym, trafią do oddziału Muzeum Techniki w Chlewiskach k. Szydłowca. Pozostałe pojadą do powstającego właśnie Muzeum Motoryzacji. Od 21 marca w jego siedzibie przy Filtrowej 62 będzie można oglądać wystawę pt. „Z dziejów motoryzacji w Polsce”.

Jakie samochody tam się znajdą? – Mamy wiele wspaniałych modeli z cadillakiem marszałka Piłsudskiego na czele – mówi Jerzy Jasiuk, dyrektor Muzeum Techniki.

– Jest wiele prawdziwych białych kruków, takich jak np. przedwojenny fiat 508 łazik – jedyny w Polsce – albo fiat 508 junak zwany „karetą”.Część samochodów będących w zbiorach muzeum nigdy nie weszła do seryjnej produkcji.

– Miło jest oglądać niespełnione nadzieje polskiej motoryzacji w postaci prototypów warszawy 210 czy syreny 110 – mówi Jasiuk. – Świadczą o ciekawych pomysłach polskich inżynierów. Mamy też samochód o nazwie wars, nad którym pracowano w latach 70., oraz o dziesięć lat starszy beskid, którego wyprodukowano jedynie kilka sztuk.

Nowa siedziba jest w tym momencie remontowana.

W odróżnieniu od obiektów przy ul. Żelaznej pomieszczenia przy Filtrowej będą ogrzewane, więc eksponaty będzie łatwiej utrzymać.

Życie Warszawy