Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Bez śledztwa w sprawie śmierci pasażerki dreamlinera

blik 04-10-2014, ostatnia aktualizacja 04-10-2014 05:15

Prokuratura nie będzie się zajmować sprawą śmierci kobiety, która zmarła w samolocie do Toronto – ustaliła rp. pl. Powód? Zgon z przyczyn chorobowych.

źródło: materiały prasowe

70-letnia pasażerka zmarła w poniedziałek na pokładzie dreamlinera lecącego do Toronto. Samolot niedługo po starcie musiał z powrotem lądować z powodu stanu złego samopoczucia kobiety. Na płycie lotniska lekarze potwierdził zgon pasażerki.

– Lekarz stwierdził, że jego przyczyną była choroba. Odstąpiliśmy więc od sekcji i umorzyliśmy postępowanie w sprawie śmierci – tłumaczy Przemysław Nowak, rzecznik stołecznej Prokuratury Okręgowej.

PLL LOT, w samolocie, którego zmarła kobieta informuje, że rzadko zdarzają się podobne przypadki.  - Zapewniamy, że jesteśmy przygotowani na szybkie reagowanie w przypadku każdej nietypowej sytuacji – utrzymuje biuro prasowe przewoźnika.

Podkreśla, że na pokładzie samolotu pracuje wykwalifikowana załoga, która przechodzi regularne testy między innymi potwierdzające sprawność fizyczną, psychiczną oraz praktyczne umiejętności z zakresu udzielania pierwszej pomocy.

- Pozytywne ukończenie szkoleń i testów jest warunkiem koniecznym do podjęcia i kontynuowania pracy, jako personel pokładowy – tłumaczą przedstawiciele LOT.

Dodają, że w przypadku zgłoszenia wyjątkowej sytuacji, w tym problemów zdrowotnych któregokolwiek z pasażerów, niezwłocznie podejmowane są odpowiednie środki i procedury, umożliwiające możliwie jak najszybsze przekazanie chorego pasażera służbom medycznym - w tym powiadomienie odpowiednich służb i możliwie jak najszybsze lądowanie na najbliższym lotnisku.

- Do czasu lądowania personel pokładowy ma obowiązek udzielić pasażerowi niezbędnej pomocy w zakresie swoich umiejętności z wykorzystaniem sprzętu ratunkowego i medycznego dostępnego na pokładzie każdego z samolotów - włączając w to umiejętnie prowadzoną resuscytację i defibrylację – podkreśla przewoźnik.

- Lotnictwo jak żadna inna branża transportowa, wypracowała szczegółowe zasady postępowania w przypadku jakichkolwiek sytuacji nadzwyczajnych, a przestrzeganie tych zasad jest obowiązkiem zarówno personelu pokładowego oraz pilotów. Pasażerowie samolotów zawsze podróżują pod opieką wyszkolonej kadry profesjonalistów – podkreśla LOT.

Jego pracownicy dodają, że przewoźnik zachęca pasażerów, którzy mają wątpliwości, co do swojego stanu zdrowia, by wcześniej z lekarzem skonsultowali stan zdrowia przed planowaną podróży.

- Przypadki lądowań spowodowanych złym stanem zdrowia pasażera, choć zdarzają się wyjątkowo rzadko, najczęściej wynikają z utajonych przed podróżą schorzeń, z którymi dany pasażer wsiada na pokład samolotu – uważają przedstawiciele LOT.

Po przymusowym lądowaniu dreamlinera jego pasażerowie spędzili noc w warszawskich hotelach. Dopiero we wtorek rano polecili do Toronto.

rp.pl