Bajka się nie kończy
Jak byłam mała, wszyscy nazywali mnie Bajka. Stąd nazwa kawiarni – mówi pierwsza szefowa lokalu przy Nowym Świecie. Wiadomo, że kawiarnia zostanie do końca roku.
Oplanach zamknięcia lokalu przy Nowym Świecie napisaliśmy w czwartkowym „ŻW”. Obecna szefowa kawiarni Jadwiga Mercha dopiero w piątek po południu dowiedziała się, że właściciel, który niedawno odzyskał kamienicę, zgodził się przedłużyć jej umowę najmu lokalu do końca roku. – Myślałam, że to już koniec, dlatego nie zamawiałam więcej towaru. Piwko będziemy mieć dopiero po południu – opowiada nam w poniedziałkowy poranek. – Co będzie dalej, nie wiadomo – mówi.
Bajka to jedna z najstarszych warszawskich kawiarni. – Zaczęliśmy działać w 1951 r. – wspomina pierwsza kierowniczka lokalu Barbara Wiśniewska, która po czwartkowej publikacji zadzwoniła do naszej redakcji. – Byłam ładnym dzieckiem i nazywali mnie Bajunia, Bajeczka, potem mówili do mnie Bajka – opowiada.
Stąd też wzięła się nazwa lokalu. – Na początku wnętrze nie było tak eleganckie jak teraz. Kawę sprzedawaliśmy tylko przez kilka godzin dziennie – mieliśmy problemy z zaopatrzeniem, towary były reglamentowane – opowiada pani Barbara.
Trakt Królewski zawdzięcza jej też nazwę innego lokalu. – To było ponad 50 lat temu. Staliśmy na Nowym Świecie z dyrektorami WZG – (Warszawskich Zakładów Gastronomicznych – przyp. red.) i jeden z nich powiedział: „pani taka amatorska dziewczyna, to niech będzie Amatorska” – opowiada. Tak powstała nazwa miejsca, które w historii miasta jest równie ważne jak Bajka. To właśnie tu błądził bohater kryminałów Marcina Świetlickiego – legendarny „Mistrz”.
Jednak wydaje się, że los tych lokali jest w naszym mieście przesądzony. Ponad rok temu z rogu Koziej i Miodowej zniknął bar kawowy Poziomka. – Jest mi strasznie żal, że władze miasta nie chronią miejsc, które są historią Warszawy – narzeka restauratorka Magda Gessler. – Wiadomo, że zawsze wygra w końcu ten, kto daje więcej, ale przecież po coś płacimy podatki. Miasto mogłoby takim lokalom obniżać czynsz.
W przypadku Bajki takie rozwiązanie nie wchodzi w rachubę – miasto nie jest właścicielem kamienicy, w której mieści się Bajka, tak więc nie ma wpływu na wysokość czynszu.
Jednak zanim znikną ostatnie kawiarnie „z klimatem” zachęcamy czytelników: podzielcie się z nami historiami z Bajki, Amatorskiej, Poziomki, Piotrusia i innych. Najciekawsze będziemy publikować. Wspomnienia prosimy przesyłać na adres: mmilosz@zw.com.pl. Czekamy też pod nr. tel. 022 622 75 88.
Dodaj swoją opinię
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook