Zatrzymali czas na patelni
Dziwny wirus zaatakował w sobotę w południe pieszych na placyku przy stacji metra Centrum. Dotknął kilkadziesiąt wtajemniczonych osób, które zastygły tam w bezruchu na pięć minut.
Wszyscy oni brali udział w miejskiej akcji flash mob, zorganizowanej przez młodych warszawiaków. Każdy mógł się do niej przyłączyć. Jednak wielu przechodziło obojętnie, inni zaś komentowali. — O boże, jak pięknie. Czas się zatrzymał — mówiła starsza pani. Pan, który trzymał w ręku laptopa, patrzył na dziewczyny. — Chwilo trwaj! — wzdychał.
Początkowo flash mob miał się odbyć na Dworcu Centralnym. Jednak jeszcze przed rozpoczęciem akcji jej uczestnicy demokratycznie zdecydowali się na zmianę miejsca. Wybrali patelnię.
Ruch flash mob narodził się sześć lat temu w USA. W Polsce największą do tej pory akcję zorganizowano dwa lata temu w poznańskim Starym Browarze. Młodzi ludzie przez trzy minuty strzelali do siebie z wyimaginowanych pistoletów i padali na posadzkę.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook