Jeorg Haider zginął w wypadku samochodowym
Przywódca prawicowo-populistycznej partii Sojusz Przyszłość Austrii (BZOe) oraz gubernator Karyntii Joerg Haider zginął w sobotę nad ranem w wieku 58 lat w wypadku samochodowym - powiadomiła austriacka policja.
Do wypadku doszło około godz. 01.30 w nocy, nieopodal Klagenfurtu na południu Austrii. Haider zmierzał do swojej posiadłości w Baerental, gdzie zamierzał wraz z rodziną świętować 90. urodziny swojej matki - powiedział jego rzecznik oraz zastępca Stefan Petzner.
Służbowy Volkswagen Phaeton polityka, którego sam prowadził, z nieznanych dotąd przyczyn zjechał z drogi i koziołkował. Haider zmarł na miejscu wypadku wskutek ciężkich obrażeń głowy i klatki piersiowej.
Joerg Haider, wieloletni przywódca Wolnościowej Partii Austrii (FPOe), w 2005 r. założył własne prawicowe ugrupowanie (BZOe), z którym we wrześniowych wyborach parlamentarnych osiągnął spory sukces, uzyskując 11 proc. poparcia.
- Dla nas jest to niczym koniec świata - wyznał Petzner.
Włoska prawica opłakuje Haidera
Obrońca niewygodnych idei, wielki przyjaciel Włoch - tak włoscy politycy, przede wszystkim prawicowi z północy Italii, żegnają Joerga Haidera. Gubernator Górnej Adygi Luis Durnwalder powiedział, że Haider, który sprawował również urząd gubernatora Karyntii, był "talentem politycznym, który na dziesięciolecia wyznaczył życie publiczne w Austrii, pozostawiając także ślad w wymiarze europejskim".
Durnwalder podkreślił, że choć różnili się w kwestiach politycznych, to znakomicie układała się ich sąsiedzka współpraca w dziedzinie gospodarki i turystyki.
Przewodniczący władz regionu Wenecja Euganejska Giancarlo Galan nazwał Haidera "drogim przyjacielem". - Straciliśmy przyjaciela, szczerego przyjaciela Włoch i nowej Europy - powiedział.
Eduard Ballaman z władz regionu Friuli- Wenecja Julijska oświadczył zaś: "Haider reprezentował przełom w wymiarze polityki międzynarodowej proponując i broniąc niewygodnych idei, które na początku wywoływały ożywione reakcje, ale do których wielu z biegiem czasu się przekonało.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON