Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Krakowscy zakonnicy ukarani za "dziką lustrację"

mp, PAP 16-10-2006, ostatnia aktualizacja 16-10-2006 04:44

Dwóch jezuitów musiało opuścić klasztor w Krakowie za mówienie o byłych agentach SB w zakonie. - Odważyli się mówić prawdę - uważa ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski - relacjonuje "Gazeta Wyborcza".

Nakaz opuszczenia domu zakonnego dostali ks. Andrzej Miszk i ks. Krzysztof Mądel. To decyzja krakowskiego prowincjała jezuitów ks. Krzysztofa Dyrka. Pod groźbą wykluczenia z zakonu zakazał im wypowiadania się o lustracji i kontaktów z prasą. Ukarani zakonnicy wzywali władze zgromadzenia do ujawnienia tajnych współpracowników bezpieki. Mimo upomnień przełożonych pisali o potrzebie oczyszczenia zakonu w jezuickim portalu www.tezeusz.pl, którym kierował ks. Miszk. Cierpliwość prowincjała wyczerpała się po publikacji obszernego wywiadu z ks. Zaleskim. W rozmowie padły m.in. kryptonimy i funkcje kilku krakowskich jezuitów, którzy mieli współpracować z bezpieką, w tym byłego prowincjała, byłego prefekta bazyliki i nieżyjącego zasłużonego profesora.

Ks. Miszka, byłego działacza demokratycznej opozycji, skierowano do Wrocławia pod koniec września, wkrótce po publikacji wywiadu. Przestał kierować internetową stroną jezuitów. Zgodnie z kościelnym zakazem nie komentował kary, ale na portalu nie szczędzono krytyki prowincjałowi. Ukaranego zakonnika bronił m.in. ks. Mądel, dyrektor jezuickiego Centrum Kultury i Dialogu w Krakowie. Duchowny filozof organizował wcześniej spotkania pt. "Pojednanie z agentem", gdzie mówił o potrzebie przebaczenia byłym współpracownikom SB.

Publiczna krytyka decyzji prowincjała nie spodobała się jednak przełożonym. Dlatego w tym tygodniu musiał wyjechać do Kłodzka i zamilknąć na temat lustracji. Na pożegnanie odprawił mszę w jezuickiej bazylice. Nie oceniał decyzji przełożonego. W kazaniu odniósł się do niej jednak ks. Zaleski.

- Spotykamy się dziś z niesprawiedliwością dlatego, że ktoś odważył się mówić prawdę - komentował ks. Zaleski "zesłanie" zakonników.

__Archiwum__

Najczęściej czytane