Komunalne tanio wykupię
100-metrowe mieszkanie na Starówce można wykupić za 10 tys. zł. A potem sprzedać za 2 mln zł. Albo wynająć za kilka tysięcy.
Na Starym i Nowym Mieście jest około tysiąca mieszkań komunalnych. Połowę z nich mogą wykupić najemcy. Do pozostałych są roszczenia byłych właścicieli i miasto sprzedaży nie prowadzi.
– Zainteresowanie mieszkańców jest duże. Pytają, składają wnioski. Ostatnio lokatorzy wykupili jednorazowo cały budynek – mówi rzecznik Śródmieścia Urszula Majewska.
Możliwość wykupu to nie lada gratka. Metr kwadratowy mieszkania na Starym Mieście rzeczoznawca wycenia na ok. 10 tys. zł. Ale najemca płaci tylko 10 proc. wartości, bo rada miasta cztery lata temu uchwaliła 90-procentową bonifikatę. Chciała w ten sposób umożliwić wieloletnim najemcom nabycie lokalu na własność.
Sprzedać albo wynająć
W ubiegłym roku w całym Śródmieściu mieszkańcy wykupili prawie 400 mieszkań komunalnych. Po pięciu latach mogą je sprzedać bez straty ulgi. I zarobić wielokrotność wydanej kwoty. Bo ceny na warszawskiej Starówce bywają zawrotne.
– Trafiliśmy na ofertę 44 tys. zł za mkw. – przyznaje Grzegorz Bagiński z firmy Home Broker, która prowadziła porównawcze badania cen mieszkań na polskich starówkach. – Ale to godna cena za widok na kolumnę Zygmunta, Zamek Królewski. W całym kraju jest tylko kilka takich lokalizacji.
W biurach nieruchomości przyznają, że zainteresowanie mieszkaniami na Starym i Nowym Mieście jest duże. – Przeciętna cena za mkw. to ok. 15 tys. zł – dowiadujemy się w agencji Magnat. – I mimo recesji na rynku, nie spada. Takie mieszkanie to bardzo bezpieczna lokata kapitału.
Mieszkania na rynku wtórnym kupują polonusi, którzy lubią mieć w ojczyźnie lokum pod dobrym adresem. Albo ludzie, którzy zazwyczaj wcale tu nie mieszkają, tylko wynajmują lokal.
Coraz częściej jednak wykupione mieszkania nie trafiają na rynek wtórny. – Dzwonią do nas prywatne osoby i pytają, czy możemy pośredniczyć w wynajęciu mieszkania na Starówce – przyznaje Arkadiusz Chyb z biura pośrednictwa Syrena. – W swojej ofercie mamy lokale w tym rejonie po 150 – 250 zł za dobę.
Ale w firmie LuxLux znaleźliśmy ofertę za 20 tys. zł miesięcznie za 200-metrowe mieszkanie. Lokale są wynajmowane przez biznesmenów np. na pół roku albo na miesiąc. Latem chętnie czynią tak turyści. – Bo to, co dla stałych mieszkańców może być uciążliwe, np. lokum na poddaszu, skosy czy wąskie okna, dla przyjezdnych będzie elementem tworzącym specyficzny klimat miejsca – dodaje Bagiński z Home Broker.
Ratusz nie zarobi
Dlaczego jednak to nie miasto zarabia na własnych komunalnych lokalach? Dlaczego to nie ratusz je wynajmuje czy sprzedaje po komercyjnych cenach?Wiceprezydent Andrzej Jakubiak przyznaje, że ze sprzedaży jednego z nich można by kupić cztery dla rodzin z miejskiej kolejki. – Ale ręce mamy związane ustawami. Zgodnie z nimi najemca ma prawo pierwokupu. Nawet jeśli nie zechce wykupić, to my sprzedać nie możemy. A dopóki płaci czynsz, nie mamy prawa go usunąć z mieszkania – tłumaczy. I dodaje, że miasto, jeśli może, pozbywa się mieszkań. – Starówka to nie miejsce na komunalnych lokatorów – przyznaje.
Przyklaskuje mu prof. Jerzy Regulski z Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej. – Miasto powinno wszystkie mieszkania sprzedać. Za ile i w jakiej formie, to już kwestia zasad i prawa. A z tą niesprawiedliwością byłbym ostrożny. Najwyżej garstka ludzi trochę zarobi.
– Wszystko lepsze od komunalnych lokatorów, którym przeszkadza hałas lub kuchenne zapachy – mówi Jacek Zawistowski z Warszawskiej Izby Gospodarczej, prowadzący restauracje przy pl. Zamkowym. – Tu powinny być tylko hoteliki, apartamenty na wynajem, knajpki. Wtedy Starówka by ożyła. A tak jest martwa.
Przeczytaj opinie Czytelników i dodaj swoją
lokatorka pisze: Jak to się ma do sytuacji byłych lokatorów kwaterunkowych, którzy mają tego pecha, że mieszkają w domach odzyskanych przez ich właścicieli?Rażąca nierówność w traktowaniu obywateli w zależności od tego, czy przyszło im mieszkać w zasobach komunalnych, czy w odzyskanych przez właścicieli. Byłym lokatorom kwaterunkowym nie dano żadnej szansy na wejście w posiadanie mieszkania. Tymczasem zaczynają ponosić koszt odzyskania mieszkań przez ich właścicieli, którzy zaczynają coraz bardziej podnosić czynsz. Dlaczego nikt o tym nie pisze?
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook