Dobre stopnie to za mało
Biuro Edukacji chce stworzyć własny ranking stołecznych szkół. Aktywność uczniów i rodziców będzie wyżej punktowana niż same wyniki w nauce.
Rankingi, do których przywykliśmy, opierają się głównie na liczbie olimpijczyków w danej szkole i wynikach z egzaminów końcowych – twierdzi Włodzimierz Paszyński, wiceprezydent Warszawy. – Ale mierzenie tylko wyników uczniów w nauce nie pokazuje prawdziwej wartości placówki – tłumaczy.
Aktywni w środowisku
Dlatego Biuro Edukacji chce wyróżniać szkoły, biorąc pod uwagę też inne kryteria.
– Zamierzamy nagradzać placówki za najlepszą współpracę z rodzicami, za realizowane programy autorskie, za to, że potrafią nakłonić uczniów do działalności na rzecz ochrony środowiska – wyjaśnia Beata Murawska, wicedyrektor biura.
Nagrodą dla najlepszych szkół mają być dyplomy i pieniądze na pomoce edukacyjne.
Pomysł takiego rankingu podoba się dyrektorom szkół. – Myślę, że to pozwoli wielu placówkom pokazać, że choć nie mają samych geniuszy wśród uczniów, też robią wiele wartościowych i potrzebnych rzeczy – tłumaczy Krzysztof Ziewiec, dyrektor SP nr 25 przy ul. Grzybowskiej.
Andrzej Kostecki, dyrektor Gimnazjum nr 5 w al. Niepodległości, podkreśla, że to może być dobra promocja dla placówek, które wcześniej nie pojawiały się w czołówkach rankingów. – Rodzice chętniej wysyłają dzieci do szkół, które na plus wyróżniają się spośród innych – mówi Kostecki.
Portal ułatwi życie
Nowością w warszawskiej oświacie ma być też uruchomienie przez miasto portalu poświęconego uczniom wymagającym specjalnej troski edukacyjnej.– Rodzice dzieci niepełnosprawnych będą mogli dowiedzieć się z tego portalu, w których szkołach są klasy integracyjne, do jakich instytucji mogą się zgłosić po pomoc i poradę – wyjaśnia Ewa Krawczyk z Biura Edukacji. Uważa, że portal ułatwi też przepływ informacji np. między szkołami a poradniami pedagogicznymi.
Kiedy ruszy? Najprawdopodobniej już w połowie października. – Na razie uzupełniamy bazę instytucji – wyjaśnia Krawczyk.
Biuro Edukacji zapowiada też promocję szkolnictwa zawodowego. – Wkrótce wydamy specjalny informator – wyjaśnia Jolanta Lipszyc, szefowa biura. Ratusz chce też podpisywać umowy partnerskie między zawodówkami a przedsiębiorstwami. Firmy mają fundować stypendia i organizować warsztaty. W zamian otrzymają gwarancję, że absolwenci szkół przyjdą do nich do pracy.
Będzie pikieta
Nauczyciele grożą natomiast, że po zakończeniu akademii inaugurujących nowy rok szkolny przyjdą pod Ministerstwo Edukacji Narodowej. – Żądamy wyższych pensji, utrzymania Karty Nauczyciela i uprawnień emerytalnych – mówi Jerzy Wiśniewski, prezes mazowieckiego okręgu Związku Nauczycielstwa Polskiego. Zapowiada też obwieszenie szkół plakatami z informacją, o co toczy się spór z rządem.
Dodaj swoją opinię
Wybrane opinie Czytelników:Znowu populizm Pisze: Ciekawe jak będą mierzyć aktywność rodziców? Oj to rozdawnictwo, w tym celują. A tak naprawdę to wszyscy wiedzą które szkoły są dobre i żadne rankingi BE tego szybko nie zmienią
he he he Pisze: tak! tak! tak! GENIALNE! Dam nawet garść pustych skorupek po orzechach, że cokolwiek innego w podobie wymyśli Włodzimierz Paszyński, wiceprezydent Warszawy, to znajdzie się to z aprobatą Biura Edukacji i równie bezkrytycznie co i z wielkim spodobaniem spotka się ze strony takich dyrektorów jak Andrzej Kostecki. Ale to już nie jest dla mnie wesołe… A dlaczego ?
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON