Lunatycy wyjdą na ulicę
„Nie zabierajcie nam Luny” – oto hasło planowanej pikiety przeciw zamknięciu kina. – Luna nie przestanie istnieć. Nawet nazwa się nie zmieni – uspokajają właściciele obiektu.
Kino przy Marszałkowskiej jest jednym z najprężniej działających w stolicy. – Ambitny repertuar, bogata oferta i niskie ceny. Czy to za mało, żeby zachować je na mapie miasta? – pyta Michał Szczerba, pomysłodawca pikiety, która odbędzie się w piątek za tydzień przed budynkiem Luny.
Tak niewiele nam zostało
Jak większość miłośników kina, Szczerba z blogu NiezłeKino.pl jest oburzony decyzją Max Filmu, właściciela nieruchomości. Spółka nie przedłużyła umowy najmu działającej tu od pięciu lat firmie SPI, dystrybutorowi filmów. Od połowy października Max Film sam zacznie prowadzić działalność.
– Nie zlikwidujemy kina. Przeobrażamy je w centrum kultury – mówi Lech Jaworski, prezes Max Filmu. – Będzie tu sala widowiskowa i projekcyjna. Znajdzie się miejsce na filmy, koncerty, spektakle i wystawy.Deklaracje spółki, która przez zamknięcie kin Relax czy Skarpa nie cieszy się dobrą sławą, nie wszystkich przekonują. – Już tak niewiele zostało nam małych kin z klimatem. Nie chcemy żegnać się z następnym – mówi Szczerba.
To z jego inicjatywy po Internecie krąży petycja w sprawie zachowania Luny i Iluzjonu. W środę dokument podpisany przez 10 tys. osób trafił do Max Filmu i Urzędu Marszałkowskiego, któremu firma podlega.
– Obawy warszawiaków wynikają z niewiedzy. Przecież będziemy nadal promować ambitne kino. Zostawimy też starą nazwę – mówi Jaworski.
SPI nie daje za wygraną. – Wyprowadzamy się z Marszałkowskiej 5 października, ale szukamy nowej siedziby – mówi Marta Krutel, dyrektor SPI. Firma liczyła na pomoc ratusza. Ten wczoraj poinformował jednak, że nie ma wolnego lokalu.
Ochota na rozbiórki
Plan przeobrażenia Luny to początek zmian na rynku małych kin. Następna w kolejce jest Ochota przy ul. Grójeckiej.
Jeśli powstanie tu siedziba marszałka, część budynku zostanie zaadaptowana pod teatr muzyczny. Jeśli nie – Max Film stworzy nowe centrum kultury.
Tymczasem kino popada w ruinę. Sala nie jest już nawet wynajmowana. Lipcowe ekspertyzy wykazały, że nie spełnia wymogów bezpieczeństwa.Z powodów technicznych zamknięty zostanie też Iluzjon przy Narbutta. Już w listopadzie kino Filmoteki Narodowej zostanie przeniesione do Biblioteki Narodowej. Zdaniem Tadeusza Kowalskiego, dyrektora FN, to tylko tymczasowa siedziba.
– Najlepszym rozwiązaniem byłoby dla nas wykupienie tego budynku na własność – mówi.
Max Film chciałby sprzedać okrąglak jeszcze przed remontem. Za ile? – negocjacje trwają. Skończą się za dwa miesiące.
Dodaj swoją opinię
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook