Zepsują narkobiznes
W komendzie stołecznej policji powstanie pierwszy w Polsce elitarny wydział antynarkotykowy - dowiedziało się ŻW. Powód? Warszawa zalana jest narkotykami, a skuteczność policji w wykrywaniu dilerów spada. Teraz ma się to zmienić.
W nowym wydziale, który ruszy już 1 października, będzie pracowało 20 doświadczonych funkcjonariuszy.
– Ponadto w każdej komendzie rejonowej lub powiatowej powstaną sekcje lub zespoły zajmujące się zwalczaniem przestępczości narkotykowej – zapowiada Adam Mularz, komendant stołeczny policji.
– W każdej szkole są uczniowie, którzy eksperymentują z narkotykami, sami są też dilerami – przyznaje Adam Nyk, kierownik poradni antynarkotykowej Monar. Dlatego szef policji zdecydował się na stworzenie specjalnego wydziału. – Handel i używanie narkotyków wzrastają szczególnie wśród młodzieży. Kilka lat temu powołano Wydział Samochodowy, bo plagą były kradzieże pojazdów. Dzięki niemu liczba kradzionych w Warszawie aut drastycznie spadła. Teraz przyszedł czas na narkotyki – tłumaczy inspektor Mularz.
Obecnie ściganiem handlarzy narkotyków zajmuje się jedynie Centralne Biuro Śledcze. Tyle że oficerowie CBŚ łapią głównie grube ryby, czyli producentów i przemytników.
W niektórych komendach działają też kilkuosobowe zespoły, które zajmują się narkotykami. – To jednak niejedyne ich zadania. Zajmujemy się także ściganiem sutenerstwa – mówi jeden z funkcjonariuszy.
4382 przestępstwa narkotykowe stwierdzili stołeczni policjanci w 2007 r.
Najczęściej policjanci z takich zespołów łapią drobnych dilerów i narkomanów, którzy posiadają środki odurzające.
Obecnie działania antynarkotykowe nie są koordynowane. Efekt jest taki, że od dwóch lat spada liczba wykrytych przez policję przestępstw. Z danych stołecznej policji wynika, że w 2007 roku odnotowano 4382 przestępstwa narkotykowe. W stosunku do poprzedniego roku było to o 10 procent mniej.
W tym roku policja nie chwaliła się żadną spektakularną akcją antynarkotykową, np. likwidacją wytwórni amfetaminy.
– Narkotyków jest w bród – mówi terapeuta, który pracuje z narkomanami (prosi o zachowanie anonimowości). – W jednej dużej dyskotece w centrum w ciągu wieczoru może być rozprowadzonych nawet tysiąc tabletek ecstasy – mówi psycholog.
Policjanci potwierdzają, że stołeczny rynek jest zalany narkotykami. Dominuje marihuana, amfetamina i ecstasy. Trafiają one również do uczniów. Ceny używek w ostatnich miesiącach spadły. – To znak, że podaż jest coraz większa – opowiada oficer.
Portal Policja.pl podaje przykładowe – jak sam określa – niskie ceny środków odurzających: działka marihuany i amfetaminy kosztuje ok. 20 zł, brunatnej heroiny – ok. 40 zł, najdroższa jest kokaina – ok. 160 zł za gram.
W zeszłym roku funkcjonariusze CBŚ w całym kraju zarekwirowali m.in. 274 kg amfetaminy, 118 kg heroiny, 150 kg kokainy oraz 183 kg marihuany. Jak przyznają sami policjanci, to tylko niewielki procent narkotyków, które trafiły do odbiorców.
Dodaj swoją opinię
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON