r e k l a m a

Pomidorową, proszę

Natalia Bet 07-09-2008, ostatnia aktualizacja 08-09-2008 22:36

Jesteś mistrzem w przygotowywaniu zup? Przepis na Twoją ulubioną potrawę może zagościć na stałe w menu znanej sieci barów z zupami.

autor zdjęcia: Dominik Pisarek
źródło: Fotorzepa

Ten niecodzienny konkurs organizuje Marak, sieć barów z zupami. Z okazji swoich szóstych urodzin postanowiła dowiedzieć się jakie są ulubione zupy warszawiaków. A na zupach Marak zna się jak mało, która restauracja w Warszawie. W swoim zestawie zup obejmuje 50 pozycji. Wśród nich jest m.in. pomidorowa z pestkami słonecznika (najczęściej zamawiana przez klientów) i meksykańska z kawałkami wołowiny i świeżej papryki. Oprócz tego znajdziemy tam zupę indyjską, żurek, ukraińską soliankę i harirę z Maroka.

Tylko świeże produkty

Aby wziąć udział w konkursie trzeba nadesłać przepis na zupę, którą się bardzo lubi. Mogą być też dania gotowane od poleń we warszawskich rodzinach. Ważne jest, aby receptury składały się tylko z naturalnych i składników. – Gotujemy świeże zupy bez konserwantów, sproszkowanych wywarów i nie uznajemy żadnych polepszaczy – zaznacza Waszkiewicz. Nie ma jednak ograniczeń dotyczących rodzajów zup. – Wiadomo przepisów na zupy pomidorowe jest mnóstwo, ale każdy z nas ma swoją ulubioną – mówi Waszkiewicz.

Trzy najlepsze przepisy zostaną wprowadzone do menu barów, a ich autorzy dostaną zniżkę na swoją zupę we wszystkich Marakach (w Warszawie jest ich cztery). Propozycje swoich ulubionych przepisów należy przesyłać do końca września na adres emailowy: przepis@marak.pl.

Wyróżniają nas zupy

Polacy mogą pochwalić się długą listą zup w książkach kucharskich. Nasze żury, kapuśniaki, barszcze czy krupniki to kulinarne perełki.

– Moja amerykańska przyjaciółka zrobiła test żurków na które się napotykała. Za każdym razem, jak pojawiała się w restauracji, zamawiała to właśnie danie – wspomina Agnieszka Kręglicka, znana warszawska restauratorka.

Francuzi mają swoją zupę z zielonego groszku, Włosi uwielbiają rosół z lanymi kluseczkami i parmezanem, a Grecy serwują zupę cytrynową z ryżem i szpinakową. Ale jednak za granicą zupy nie są tak popularne jak w Polsce.

– U nas są uznawane za wyznacznik polskiej kuchni. Ma to przełożenie klimatyczne. Zupy są gorące i rozgrzewająca. Dlatego lubimy je jeść zwykle jesienią i zimą – tłumaczy restauratorka.

Zupa tajska według Maraka

Najpierw na patelni smażymy kawałki jednej cebuli i dodajemy pierś kurczaka pokrojoną w długie paski. To wszystko wrzucamy do wywaru z kurczaka (1, 5 litra). Do tego dokładamy dwie marchewki (pokrojone w kostkę) i trawkę cytrynową. Dolewamy sok wyciśnięty z połówki cytryny. Wywar zagęszczamy mleczkiem kokosowym. Można też dodać trochę śmietany. Na koniec zupę posypujemy świeżą kolendrą.

Dodaj swoją opinię

Życie Warszawy