r e k l a m a

Prąd droższy o 100 zł?

Maciej Czerski 29-09-2008, ostatnia aktualizacja 30-09-2008 13:45

Prezes URE Mariusz Swora zdecydował się nie uwalniać rynku energetycznego. Czy to oznacza, że podwyżek nie będzie? - Będą, ale mniejsze - mówią zgodnie eksperci.

autor: Michał Walczak
źródło: Fotorzepa

Prezes URE Mariusz Swora zdecydował się nie uwalniać rynku energetycznego. Czy to oznacza, że podwyżek nie będzie? – Będą, ale mniejsze – mówią zgodnie eksperci.

– Niezależnie od decyzji URE dostawcy prądu będą dążyli do podwyższenia taryf. Inaczej nie będą mieli pieniędzy na konieczne inwestycje, a to w prostej linii doprowadzi wyeksploatowane sieci do fali awarii, których w Warszawie mieliśmy już kilka – mówi Andrzej Sadowski, ekspert z Centrum im. A. Smitha. – W przyszłym roku ceny mogą wzrosnąć nawet o 20 – 30 procent – szacuje.

Nie przełoży się to w prostej linii na wysokość rachunku przeciętnego odbiorcy. Cena prądu to ok. 50 proc. kwoty, którą trzeba zapłacić. Reszta to np. koszt przesyłu energii elektrycznej. W efekcie nawet tak drastyczny skok ceny samego prądu da realną podwyżkę rzędu kilkunastu procent. Przy założeniu, że podwyżki sięgną 20 proc., mieszkańców stolicy czeka wzrost cen średnio o 103 zł rocznie.

Tymczasem w kraju część dostawców, tak jak np. poznańska Enea, już teraz proponuje swoim abonentom taryfy na 2009 rok, zawierające prawie 40-procentowe podwyżki.

W stolicy jest tanio

Średnio warszawskie gospodarstwo domowe płaci rocznie za sam prąd (bez opłat przesyłowych) ponad 500 złotych (w sumie 996 zł). Choć od połowy 2007 roku można wybrać dostawcę energii, z takiej możliwości skorzystało raptem kilkunastu na ponad 800 tys. klientów Stoenu. Co zmieni decyzja URE? Największy w stolicy sprzedawca prądu nabrał wody w usta.

– Analizujemy sytuację na rynku. Ceny oferowane przez RWE Stoen są uzależnione od stawek hurtowych cen energii elektrycznej – mówi Magdalena Borek-Dwojak, rzeczniczka firmy. Stoen nie zdradza również, kiedy ogłosi nowe taryfy.

Także PGE Zakład Energetyczny Warszawa-Teren, dostawca energii elektrycznej dla podwarszawskich miejscowości, nie podaje jeszcze cenników na przyszły rok. – Trwają negocjacje. Jesteśmy w dużym stopniu uzależnieni od cen węgla – mówi Dominika Tuzinek-Szynkowska, rzeczniczka PGE.

Główną przyczyną podwyżek są rosnące ceny „czarnego złota” i widmo unijnych regulacji w handlu emisjami CO2.

– Polska energetyka opiera się w ponad 95 procentach na węglu. Jeśli UE przyzna nam małe limity bezpłatnej emisji, elektrownie nie będą wytwarzały odpowiedniej ilości prądu w obawie przed karami – mówi Tadeusz Lotz z Centrum im. A. Smitha.

– Problemem jest też mała podaż na rynku węgla. Nie tylko jest drogi, ale jest go coraz mniej – dodaje Daria Kulczycka z Lewiatana.

Brakuje mocy

Jednak w stolicy problemów z prądem jest więcej. Warszawa czerpie go z dwóch elektrociepłowni: Siekierek i Żerania. Zimą wytwarzają razem ok. 700 megawatów, latem zaledwie ok. 150. – Elektrociepłownie nie mogą wtedy wytwarzać więcej prądu, bo nie ma co zrobić z wyprodukowanym ciepłem – tłumaczy Wiesław Witek, członek specjalnego Zespołu Roboczego Współpracy Miasto-Przedsiębiorstwa Energetyczne. – Tymczasem właśnie w miesiącach letnich jest największe zapotrzebowanie na prąd, choćby ze względu na wszechobecne klimatyzatory.

W sumie Warszawa potrzebuje ok. 1,3 gigawata. Dlatego prąd trzeba importować, co jest droższe i uzależnia nas od awarii w sieci krajowej.

– Warszawie są po prostu potrzebne nowe źródła energii – mówi Tadeusz Lotz.

Do podobnych wniosków doszli eksperci z Vattenfalla.

– Przygotowujemy się do budowy nowego bloku energetycznego na Siekierkach, ale na razie nie mogę zdradzić żadnych szczegółów – mówi Łukasz Zimnoch, rzecznik Vattenffala. Warunkiem koniecznym rozpoczęcia wartej 3 mld inwestycji jest też uchwalenie planu zagospodarowania przestrzennego, a to może potrwać.

Ile za prąd w innych miastach

Gliwice – 996 zł

Olsztyn – 1000 zł

Łódź – 1019 zł

Szczecin – 1064 zł

Kraków – 1070 zł

Białystok – 1122 zł

Płock – 1155 zł

Lublin – 1228 zł

996 zł

Średnio tyle wynosi rachunek za prąd w jednym warszawskim gospodarstwie domowym

2200 kWh

Tyle średnio energii elektrycznej zużywa gospodarstwo domowe w stolicy

160 mln zł

Koszt utrzymania (remonty i inwestycje) infrastruktury sieciowej RWE Stoen Operator

865 tys.

Tylu klientów indywidualnych obsługuje w stolicy Stoen. To prawie 100 procent rynku

420 MW

Taką moc będzie miał nowy blok energetyczny planowany w Elektrociepłowni Siekierki

Dodaj swoją opinię

Życie Warszawy