Rozbierają halę Koszyki
Z prawie dwuletnim poślizgiem rozpoczął się demontaż stalowej konstrukcji zabytkowego budynku. Do 2010 r. hala ma być jak nowa.
Międzynarodowy deweloper Quinlan Private Golub porozumiał się ze stołecznym konserwatorem zabytków i zobowiązał się do zachowania pierwotnego stanu zarówno elewacji, jak i konstrukcji budynku. Wcześniej, ze względu na zły stan hali, firma chciała wykorzystać jedynie część stalowych elementów jako dekorację w odbudowanym gmachu.
– Wykonawca porozcina nity, ale nie naruszy elementów konstrukcyjnych. Te po rozmontowaniu w całości trafią do specjalistycznych warsztatów. Po renowacji wszystkie części zostaną na nowo złożone i dalej będą stanowić konstrukcję hali – mówi Ewa Nekanda-Trepka, stołeczny konserwator zabytków.
Kiedy główna część hali zostanie rozebrana (oficyny bramne od strony ul. Koszykowej będą poddane renowacji na miejscu – przyp. red.), inwestor rozpocznie prace przy budowie garażu.
– Podziemny parking będzie okolony żelbetową ścianą, która zabezpieczy sąsiednie budynki przed osuwaniem się – mówi Jonathan Cohen, dyrektor z Quinlan Private Golub. Secesyjny gmach przy ul. Koszykowej z początku XX wieku znajduje się w katastrofalnym stanie. Stal, z której wykonano elementy nośne, zawierała dużo węgla, przez co konstrukcja z biegiem lat zaczęła się wykrzywiać. Jednak są też miłe niespodzianki. Kiedy rozpoczęto skuwanie tynków, okazało się, że na ścianach zachowały się oryginalne boniowania, czyli ozdobne szczeliny w elewacji.
Halę na Koszykach zaprojektował Juliusz Dzierżanowski. Wzniesiony w latach 1906 – 1909 zdobiony dekoracjami Zygmunta Otto budynek dziś jest jednym z nielicznych secesyjnych zabytków stolicy.
Inwestor, w zamian za renowację budynku, otrzymał prawo do zabudowy części działki przy ul. Koszykowej. Dlatego obok zabytku staną jeszcze trzy nowe domy mieszkalne. Dwie nowoczesne kamienice wyrosną od strony ul. Koszykowej i jedna na tyłach hali.
Dodaj swoją opinię
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook