Są mistrzami w swoim fachu
Mają niezwykłe zdolności. Przed nimi walka o 100 tys. euro. Wczoraj 40 półfinalistów programu "Mam talent" pokazało, co potrafi. Wśród nich jest sześć osób z Warszawy i okolic.
Czego oczekują po występie w telewizji?
– Że najbliżsi zaczną traktować nasze umiejętności poważnie – tłumaczy 17-letnia Agnieszka Niedziałek, która w programie tańczy ze swoim psem Tajem.
W programie możemy zobaczyć jedynie dziesięć procent możliwości tej niecodziennej pary. Więcej jest na Youtube.com. Wystarczy wrzucić hasło „kamaqbeagle“.
Warszawę reprezentują też superbarmani. – Nie odczuwamy specjalnie wzrostu popularności po udziale w programie – mówią Marek Posłuszny i Tomasz Małek zadziwiający sprawnością, precyzją i pełnym niespodzianek widowiskowym sposobem przygotowywania trunków. Groźnej trójce jurorów – Agnieszczce Chylińskiej, Małgorzacie Foremniak i Kubie Wojewódzkiemu – zaserwowali w kinoteatrze Bajka intensywnie kolorowe, mocno ogniste drinki. Mieszanka soków plus alkohol (malibu i odrobina rumu) miała być skutecznym sposobem na pozyskanie sympatii m.in. Kuby Wojewódzkiego. Ale bezpardonowy juror stwierdził, że ten typ pokazów jest najbliższy sztuce jarmarcznej, której zalewu obawiał się w programie. – Szkoda, że nasz pokaz jest tak postrzegany. Staramy się, żeby była to sztuka barowa, ale najwyższych butelkowo-shakerowych lotów – mówią barmani, którzy jednak przeszli do kolejnego etapu. Ewentualną wygraną przeznaczyliby na rozwój szkoły barmańskiej, którą prowadzą w Warszawie.47-letni Piotr Boruta, na co dzień pracujący w fundacji Dr Clown, od początku tego roku zajmuje się brzuchomówstwem. – Śmiech to bardzo ważna sprawa – podsumowuje swoje zajęcie Boruta.
Do półfinału przeszła także dziesięcioletnia akrobatka Magda Staszewska, kwartet smyczkowy 4-Te i mieszkaniec Legionowa Andrzej Maroszek, parodysta m.in. Grzegorza Halamy.
Kolejne odcinki programu w TVN prezentować będą po ośmiu konkursowiczów. Do finału 29 listopada przejdzie dziesięciu uczestników.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON