r e k l a m a

Metro musi się rozpędzić

Konrad Majszyk 27-10-2008, ostatnia aktualizacja 28-10-2008 18:20

Po otwarciu trzech nowych stacji przybyło ponad 30 tys. pasażerów. Jak rozładować tłok? Pociągi mają jeździć nie 60, a 80 km/godz. Ale miasto musi także zamówić dodatkowe składy.

autor: Guz Rafał
źródło: Fotorzepa

W niedzielę metro przewiozło przez cały dzień 211,9 tys. osób. Dla porównania: tydzień wcześniej – jeszcze przed otwarciem stacji Stare Bielany, Wawrzyszew i Młociny – było to tylko 169,2 tys. osób.

Wczoraj w podziemnej kolejce ścisk był jeszcze większy. O godz. 9 już na Słodowcu pasażerowie nie mieścili się do wagonów. Przez kolejnych sześć stacji do centrum jechali ściśnięci jak sardynki w puszce. Ile pasażerów przewiozło metro w poniedziałek? Dane z bramek biletowych spłyną do Metra Warszawskiego dziś rano. Według szacunków, liczba pasażerów wzrosła w dniu powszednim z 480 do ponad 510 tys.

Na parkingu Parkuj i Jedź obok stacji Młociny już pierwszego dnia było zajętych ponad 200 miejsc (sporo spośród nich mogło jednak należeć do pracowników Huty Warszawa i pobliskiego oddziału ZUS).

Teraz dane przewozowe mogą już tylko piąć się w górę. Dlaczego? Od 1 grudnia do Młocin dojedzie więcej linii autobusowych. Na dodatek do 2012 roku pod Hutę Warszawa ma dotrzeć Trasa Mostu Północnego. Wtedy przyjedzie tutaj pół Tarchomina. W ratuszu o tym wiedzą.

– Planujemy zwiększyć prędkość eksploatacyjną pociągów z 60 do 80 km/godz. Wtedy wzrośnie też częstotliwość kursowania – mówi prezydent miasta Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Metro jeździ dziś w szczycie co 3 minuty – wtedy na trasę wyjeżdża 27 spośród 33 pociągów (reszta jest w naprawach, itp.). Teoretycznie mogłyby kursować co półtorej minuty.

Jak wyliczył prezes Metra Warszawskiego Jerzy Lejk, spółka musiałaby mieć wtedy 68 pociągów, z których w szczycie jeździłoby 56. Na razie kupiono pięć pociągów w Petersburgu. Czy będą kolejne? – tego na razie nie wiadomo.

Zwiększenie prędkości wymagałoby jazdy z zachowaniem tzw. elektronicznej widoczności, czyli wprowadzenia komputerowego systemu sterowania pociągami. W dużym uproszczeniu można powiedzieć, że maszynista dostałby odpowiednik lotniczego autopilota. Wtedy coraz mniej zależałoby od człowieka, a więcej od komputera.

Ratusz złożył wniosek w sprawie przyspieszenia metra do Urzędu Transportu Kolejowego już rok temu. Odpowiedź nie nadeszła. A decyzja niesie ze sobą sporą odpowiedzialność. Z powodu zbyt szybkiej prędkości i częstotliwości kursowania w 2006 roku na stacji Piazza Vittorio Emanuele na linii A w Rzymie w stojący na stacji pociąg wjechał drugi. Dwie osoby zginęły, a 235 zostało rannych.

Dodaj swoją opinię

Życie Warszawy