r e k l a m a

Granice getta utrwalone na zawsze

Aleksandra Pinkas , Robert Rybarczyk 19-11-2008, ostatnia aktualizacja 20-11-2008 17:01

Tablice z brązu upamiętniły mury getta. Żydzi są zadowoleni, ale przypominają miastu, że miało przekazać im kamienicę na Żelaznej.

autor zdjęcia: Rafał Guz
źródło: Fotorzepa

- Mój ojciec wyprowadził z getta rodzinę Winogradów-Wyszyńskich i ukrywał ją przez trzy lata w naszym domu. Dziś żyje tylko ich najmłodsza córka – Barbara. Mieszka we Francji, ale nadal mam z nią kontakt – wspominała Zenona Kozłowska, uhonorowana w tym roku tytułem Sprawiedliwej Wśród Narodów Świata. Razem z przyjaciółkami przyszła wczoraj na uroczystość odsłonięcia tablic przypominających o warszawskim getcie.

Utrwalona pamięć

Tablice z brązu stanęły w 21 miejscach, przez które przebiegała granica getta, m.in. przy ul. Złotej, Żelaznej, Grzybowskiej, Wroniej, al. Solidarności, Żytniej, Okopowej i Dzikiej. – Dzięki nim pamięć o warszawskim getcie została utrwalona w przestrzeni miejskiej – przyznał podczas uroczystości wiceminister kultury Tomasz Merta.

– Mury powinny być oznakowane dużo wcześniej. Warszawiacy często przechodzą obok, nie wiedząc lub nie pamiętając o dramatycznych wydarzeniach, które miały tu miejsce – mówiła Zenona Kozłowska.
Co z kamienicą

Tymczasem Gmina Wyznaniowa Żydowska w Warszawie kolejny raz upomina się o ponadstuletnią kamienicę przy ul. Żelaznej 65. Przy niej znajdowała się brama wjazdowa do getta.

Budynek miał być przekazany gminie już cztery lata temu na mocy ugody z miastem. W zamian gmina obiecała, że zrzeknie się na rzecz ratusza roszczeń do części boiska przy ul. Twardej 6, obok synagogi Nożyków.
Do tej pory sprawa nie znalazła finału. Dlaczego?

– Spadkobiercy byłych właścicieli kamienicy wystąpili z roszczeniami. Gmina miała je wykupić, ale tego nie zrobiła – twierdzi dyrektor biura gospodarki nieruchomościami Marcin Bajko.

Dyrektor zarządzania nieruchomościami GWŻ, Piotr Zandberg przyznaje natomiast, że nic o roszczeniach nie wie.
– Spotykam się na dniach z panem Bajką i to wyjaśnię – zapowiada.

Gmina żydowska chce otworzyć w kamienicy galerię zdjęć z getta.
– Mamy kolekcję fotografii wylicytowaną na niemieckim eBayu – mówi przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej Piotr Kadlčik.

Pomnik i „Księga sprawiedliwych”

Za dwa tygodnie radni miasta zdecydują, czy Pomnik Polaków Ratujących Żydów stanie na pl. Grzybowskim. Na postawienie go w tym miejscu nie zgodzili się okoliczni mieszkańcy. Zebrali ponad 300 głosów przeciwko takiej lokalizacji monumentu. W październiku poparli ich radni Śródmieścia, którzy zaproponowali, żeby pomnik stanął obok Muzeum Historii Żydów Polskich. Od 11 lat o monument na pl. Grzybowskim stara się społeczny Komitet dla Upamiętnienia Polaków Ratujących Żydów, założony m.in. przez nieżyjącego już prof. Tomasza Strzembosza.
IPN i Narodowe Centrum Kultury prowadzą kampanię społeczną „Życie za życie“. Pod koniec roku zostanie opublikowana „Księga sprawiedliwych“. To pełna lista osób, które podczas II wojny światowej ratowały Żydów. Z historiami ich życia można się zapoznać na stronie www.życiezażycie.pl.

Dodaj swoją opinię

Życie Warszawy