Granice getta utrwalone na zawsze
Tablice z brązu upamiętniły mury getta. Żydzi są zadowoleni, ale przypominają miastu, że miało przekazać im kamienicę na Żelaznej.
- Mój ojciec wyprowadził z getta rodzinę Winogradów-Wyszyńskich i ukrywał ją przez trzy lata w naszym domu. Dziś żyje tylko ich najmłodsza córka – Barbara. Mieszka we Francji, ale nadal mam z nią kontakt – wspominała Zenona Kozłowska, uhonorowana w tym roku tytułem Sprawiedliwej Wśród Narodów Świata. Razem z przyjaciółkami przyszła wczoraj na uroczystość odsłonięcia tablic przypominających o warszawskim getcie.
Utrwalona pamięć
Tablice z brązu stanęły w 21 miejscach, przez które przebiegała granica getta, m.in. przy ul. Złotej, Żelaznej, Grzybowskiej, Wroniej, al. Solidarności, Żytniej, Okopowej i Dzikiej. – Dzięki nim pamięć o warszawskim getcie została utrwalona w przestrzeni miejskiej – przyznał podczas uroczystości wiceminister kultury Tomasz Merta.
– Mury powinny być oznakowane dużo wcześniej. Warszawiacy często przechodzą obok, nie wiedząc lub nie pamiętając o dramatycznych wydarzeniach, które miały tu miejsce – mówiła Zenona Kozłowska.
Co z kamienicą
Tymczasem Gmina Wyznaniowa Żydowska w Warszawie kolejny raz upomina się o ponadstuletnią kamienicę przy ul. Żelaznej 65. Przy niej znajdowała się brama wjazdowa do getta.
Budynek miał być przekazany gminie już cztery lata temu na mocy ugody z miastem. W zamian gmina obiecała, że zrzeknie się na rzecz ratusza roszczeń do części boiska przy ul. Twardej 6, obok synagogi Nożyków.
Do tej pory sprawa nie znalazła finału. Dlaczego?
– Spadkobiercy byłych właścicieli kamienicy wystąpili z roszczeniami. Gmina miała je wykupić, ale tego nie zrobiła – twierdzi dyrektor biura gospodarki nieruchomościami Marcin Bajko.
Dyrektor zarządzania nieruchomościami GWŻ, Piotr Zandberg przyznaje natomiast, że nic o roszczeniach nie wie.
– Spotykam się na dniach z panem Bajką i to wyjaśnię – zapowiada.
Gmina żydowska chce otworzyć w kamienicy galerię zdjęć z getta.
– Mamy kolekcję fotografii wylicytowaną na niemieckim eBayu – mówi przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej Piotr Kadlčik.
Pomnik i „Księga sprawiedliwych”
Za dwa tygodnie radni miasta zdecydują, czy Pomnik Polaków Ratujących Żydów stanie na pl. Grzybowskim. Na postawienie go w tym miejscu nie zgodzili się okoliczni mieszkańcy. Zebrali ponad 300 głosów przeciwko takiej lokalizacji monumentu. W październiku poparli ich radni Śródmieścia, którzy zaproponowali, żeby pomnik stanął obok Muzeum Historii Żydów Polskich. Od 11 lat o monument na pl. Grzybowskim stara się społeczny Komitet dla Upamiętnienia Polaków Ratujących Żydów, założony m.in. przez nieżyjącego już prof. Tomasza Strzembosza.
IPN i Narodowe Centrum Kultury prowadzą kampanię społeczną „Życie za życie“. Pod koniec roku zostanie opublikowana „Księga sprawiedliwych“. To pełna lista osób, które podczas II wojny światowej ratowały Żydów. Z historiami ich życia można się zapoznać na stronie www.życiezażycie.pl.
Dodaj swoją opinię
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook