r e k l a m a

Place zabaw mają być w każdej podstawówce

Agata Sabała 19-11-2008, ostatnia aktualizacja 19-11-2008 22:35

Ratusz chce, by sześciolatki, które mają pójść do szkoły, dobrze się w niej czuły. Dyrektorzy nauczą się, jak projektować miejsca zabawy dla najmłodszych.

Szkolenia dla zarządców placów zabaw, a także dyrektorów szkół i przedszkoli ruszają dzisiaj. Na warsztatach mają się dowiedzieć, jak stworzyć plac zabaw, jakie wstawić zabawki i jak się nim opiekować.
Nie zabraknie też szkolenia „z papierów“ – np. z tego, jak prawidłowo napisać specyfikację warunków zamówienia, gdy będzie kupowane wyposażenie.

– W zajęciach weźmie udział 650 administratorów placów – mówi Marta Widz, koordynatorka projektu. – Chcemy, żeby mogli wymienić się wiedzą, a dyrektorom udzielić dobrych rad.

Każdy dyrektor szkoły i przedszkola dostanie poradnik o urządzaniu placów, opracowany przez architekta i urbanistę.

Nie zabraknie też zajęć praktycznych: dyrektorzy zamienią się na chwilę w uczniów. Dostaną kredki, kolorowe flamastry, papier, brystol, nożyczki i będą w grupach projektować idealny plac zabaw.

Pod tym względem Szkoła Podstawowa nr 34 przy ul. Kruczkowskiego w Śródmieściu jest już przygotowana na przyjęcie sześciolatków.
– Mamy plac zabaw, ale będzie on jeszcze modernizowany – mówi Małgorzata Gawiołek, dyrektor szkoły. – Teraz posiadamy jeden plac rekreacyjno-sportowy i drugi do zabawy dla młodszych dzieci. Jest nowoczesny. Brakuje nam jeszcze np. piaskownicy, ale jak będziemy mieć fundusze, wyposażymy go w dodatkowe elementy.
Małgorzata Gawiołek dodaje, że stworzenie placu dla dzieci nie jest trudne.

– Są firmy, które sprzedają ciekawe zabawki. Potrzebne są tylko miejsce i pieniądze – zaznacza dyrektor. Marta Widz ostrzega jednak przed zapchaniem placu masą nowoczesnego sprzętu , bo maluchy muszą mieć też trochę oddechu.

– Jest wiele firm, które chętnie wyposażą plac w urządzenia, a warto pomyśleć o tym, żeby zostawić dzieciom przestrzeń do zabawy np. w chowanego czy berka – dodaje Marta Widz. – W jednej z warszawskich szkół widziałam plac, gdzie powstał tor do ścigania się małym samochodzikiem i na hulajnodze czy wielki statek do zabawy w piratów. I takie oryginalne pomysły chcemy promować.

Życie Warszawy