Chodnik przy Rotundzie, czyli kwiatek do kożucha
Drogowcy ułożyli przy banku nowy chodnik, ale od strony Universalu zostały stare płyty. Dlaczego ich nie wymienili? „Nie dało się“.
Nowy chodnik można obejrzeć od strony ul. Marszałkowskiej. Wcześniej był tu paskudny asfalt z odciskami obcasów. Teraz są równe płyty chodnikowe (50 x 50 cm). W niektórych miejscach rozdzielono je estetyczną kamienną kostką. Od strony Marszałkowskiej robi wrażenie, ale od Al. Jerozolimskich i ul. Widok cały czar pryska.
– Co z fragmentem obok Universalu? Czy u nas niczego nie można zrobić do końca? – dziwi się Agata Krysiewicz, która codziennie przechodzi obok Rotundy.
– Chcieliśmy wyremontować cały chodnik, ale tamta część nie znajduje się w gestii miasta – mówi rzecznik ZDM Adam Sobieraj. – Rozmawialiśmy w tej sprawie z syndykiem Universalu, ale ten kompletnie nie był tym remontem zainteresowany – wyjaśnia.
Niedokończona inwestycja kosztowała prawie 600 tys. zł. Pieniądze wyłożyły: Zarząd Dróg Miejskich i bank PKO BP. Wykonawcą został bez przetargu budżetowy Zakład Remontów i Konserwacji Dróg.
O budynek Universalu od lat toczy się sądowy spór własnościowy między syndykami Universalu i Metroprojektu, w którym jak w soczewce skupiają się peerelowska przeszłość obu przedsiębiorstw i niejasne transakcje lat 90. Dlatego już nie tylko szpetnego budynku, ale nawet chodnika obok urzędnicy boją się tykać.
Na tym nie koniec niedoróbek. „Obwódkę“ z połamanych płyt drogowcy zostawili też wokół Rotundy. Dlaczego? Według Adama Sobieraja, to element konstrukcyjny budynku. Będzie go można ruszyć, kiedy zapadnie decyzja co dalej z wybudowaną w 1966 roku Rotundą.
A w tej sprawie od lat pojawiają się dwie koncepcje: wyburzenia albo remontu. Pierwsza zakłada wybudowanie w miejscu Rotundy nowoczesnego drapacza chmur. Druga przewiduje jego ochronę konserwatorską – jako budynku, który wpisał się w krajobraz miasta. A decyzji nie ma.
Dodaj swoją opinię
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook