Rodzice szukają miejsc, a miniżłobek stoi pusty
Do 15 stycznia rodzice muszą zaktualizować wnioski o przyjęcie ich dziecka do żłobka. Miejsc brakuje dla ponad 2 tys. maluchów.
– Zapisy do żłobków trwają przez cały rok. Ponieważ jednak zdarza się, że rodzice, którzy złożyli wnioski, rozmyślają się i nie informują nas o tym, muszą aktualizować aplikacje. Dzięki temu możemy określić, ile dzieci czeka w kolejce – tłumaczy Bożena Przybyszewska, dyrektor stołecznego Zespołu Żłobków. 16 stycznia każdy kierownik żłobka na podstawie aktualizacji ma obowiązek utworzenia nowej listy oczekujących. – Musi jednak zachować dotychczasową kolejność zgłoszeń, która jest najważniejszym kryterium przy przyjmowaniu dzieci – tłumaczy Przybyszewska.
Rodzice, którzy na czas nie zaktualizują wniosku, muszą liczyć się z tym, że wypadną z kolejki, a tym samym ich szansa na państwowy żłobek spadnie do zera. W Warszawie brakuje bowiem miejsc dla ponad 2 tys. maluchów. Problem przynajmniej w części ma rozwiązać tworzenie tzw. miniżłobków. Są one zlokalizowane w pobliżu macierzystych placówek i to one zapewniają miniżłobkowi zaplecze administracyjne i gastronomiczne.
W Warszawie działają na razie dwie takie placówki: przy ul. Pełczyńskiego i Górczewskiej. Trzecia przy ul. Koszykowej od roku stoi pusta. Sanepid nie chce zgodzić się na jego otwarcie. – Inspektorzy zarzucają nam m.in. brak odpowiedniej wentylacji, chociaż już wszystko jest w porządku – mówi Bożena Przybyszewska.
– Żłobek jest traktowany jak zakład opieki zdrowotnej. Wszystkie, nawet najbardziej rygorystyczne, obostrzenia mają służyć bezpieczeństwu bardzo małych dzieci – odpowiada Monika Jakubiak z sanepidu.
Dodaj swoją opinię
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook