Pasy na Ciepłej
Od dwóch lat strażacy walczą o to, aby obok wejścia do Muzeum Pożarnictwa wymalowano pasy. Nam udało się to w jeden dzień.
Witold Gryc jest prezesem Związku Emerytów i Rencistów Pożarnictwa, mającego siedzibę w budynku Muzeum Pożarnictwa przy ul. Ciepłej.
– Od dwóch lat czekamy na to, aż władze dzielnicy wyznaczą obok wejścia do muzeum, przy restauracji, przejście dla pieszych – mówi Gryc. – Niemal codziennie w tym miejscu dochodzi do niebezpiecznych sytuacji. Tędy przechodzą do placówki wycieczki szkolne, tu przekraczają ulicę starsze osoby. Kierowcy samochodów w ostatniej chwili hamują na widok pieszych. Zdaniem policjantów, w ostatnich latach nie doszło tam do groźnych wypadków, zdarzały się jednak kolizje. Wniosek o wyznaczenie przejścia dla pieszych już w sierpniu 2007 roku, za pośrednictwem Komendy Wojewódzkiej Straży Pożarnej, trafił do dzielnicy Wola. Zarządza ona ulicą.
Dzielnica zrealizowała prośbę strażaków. Pasy wymalowano. Na przygotowanie ekspertyzy dotyczącej organizacji ruchu i wyznaczenie miejsca dzielnica wydała około 2 tysięcy złotych. – Pasy, i owszem, wymalowano, tyle że 80 metrów od miejsca, gdzie chcieliśmy. Tam, gdzie nikt nie przechodzi przez jezdnię – dodaje Witold Gryc.
– Widocznie tylko w tym miejscu inżynierowie zezwolili na wyznaczenie przejścia dla pieszych, w tym miejscu jezdnię mogą m.in. pokonywać osoby poruszające się na wózkach – tłumaczyła na początku Anna Fiszer-Nowacka z urzędu dzielnicy. – Wniosek skierowany przez strażaków nie precyzował dokładnie, w którym miejscu ulicy Ciepłej powinno być wyznaczone przejście. Szkoda, że w momencie, gdy malowano pasy, nikt się do nas nie zgłosił.
Czy to oznacza, że obok wejścia do muzeum nie będzie „zebry”? Po naradzie z wiceburmistrzem dzielnicy Markiem Lipińskim urzędniczka zadeklarowała: – Zrobimy kalkulację kosztów, sprawę ponownie przeanalizują inżynierowie. Być może uda się przenieść przejście dla pieszych obok wejścia do muzeum. Ostateczna decyzja o tym, czy pomalować w nowym miejscu białe pasy, zapadnie w ciągu 3 – 4 miesięcy.
Przeczytaj cały artykuł
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook