Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Tragedia w porannym szczycie zatrzymała metro

ng, ar 16-03-2009, ostatnia aktualizacja 16-03-2009 19:17

Nie udało się uratować mężczyzny, który na stacji metra Wilanowska wpadł pod pociąg. Chaos w podziemnej kolejce trwał ponad dwie godziny. Normalne kursowanie pociągów przywrócono o 8.30.

autor: Marcin Gałuszko
źródło: TVP Warszawa
autor: Marcin Gałuszko
źródło: TVP Warszawa

Do wypadku doszło na samym początku porannego szczytu, tuż po godz. 6. Pod pociąg jadący w kierunku centrum na stacji Wilanowska wpadł mężczyzna. - Najprawdopodobniej była to udana próba samobójcza - mówi rzecznik Komendy Stołecznej Policji.

Momentalnie stanęły pociągi. Przez ponad godzinę ruch na odcinku Służew - Politechnika odbywał się wahadłowo. Nawet, gdy przywrócono już normalne kursowanie składów, pociągi były przepełnione, a pasażerom na stacji Wilanowska trudno było dopchać się do wagonów.

- Jechałam tym feralnym pociągiem i zamiast o 7 być w pracy, dopiero teraz dojechałam do Śródmieścia - denerwowała się pasażerka o godz. 9.

Tożsamość i wiek tragicznie zmarłego są na razie nieznane. Sprawa jest objęta śledztwem prokuratorskim.

Byłeś świadkiem wypadku? Dodaj swoją opinię

Życie Warszawy