Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Strachu nie ma

Stefan Szczepłek 16-02-2017, ostatnia aktualizacja 16-02-2017 10:45

Legia Warszawa – Ajax Amsterdam. Warszawski zespół zyskał na pewności po grze w Lidze Mistrzów.

Jacek Magiera: – Nie po to wygraliśmy ze Sportingiem, by dzisiaj kogokolwiek się obawiać
autor: Piotr Nowak
źródło: Fotorzepa
Jacek Magiera: – Nie po to wygraliśmy ze Sportingiem, by dzisiaj kogokolwiek się obawiać

Przed dzisiejszym spotkaniem 1/16 finału Ligi Europejskiej Ajax tylko dwa razy trafiał w europejskich rozgrywkach na polskie kluby, ale musi to lubić. Przed dwoma laty Legia przegrała z nim dwukrotnie: 0:1 w Amsterdamie i 0:3 w Warszawie. W roku 1969 Ajax pokonał na swoim boisku Ruch 7:0, a w Chorzowie 2:1. Honorową bramkę strzelił wtedy Antoni Piechniczek. Na razie tylko jemu się udało. Cztery mecze, cztery porażki, bramki 1:13.

Ruch mierzył się wtedy z drużyną wybitną, mającą w składzie m.in. Johana Cruyffa. Nie miał szans. Legia miała. W Amsterdamie wypracowała kilka okazji, jednak żadnej nie wykorzystała. W Warszawie było już gorzej. Trzy z czterech bramek dla Holendrów wbił Arkadiusz Milik.

W ciągu dwóch lat wiele się zmieniło. Ajax nie ma Milika, z tamtej drużyny zostało siedmiu zawodników: 36-letni bramkarz Diederik Boer (rezerwowy w obydwu meczach i teraz też), obrońcy Joel Veltman, Nick Viergever (strzelił Legii bramkę na Łazienkowskiej), Jairo Riedewald i Daley Sinkgraven. Są także dwaj pomocnicy: kapitan Davy Klaassen (mówiło się, że przejdzie w styczniu do Napoli) i 31-letni Duńczyk Lasse Schoene.

W tym roku Ajax rozegrał pięć meczów ligowych i wszystkie wygrał. W ostatnią niedzielę pokonał Spartę Rotterdam 2:0, po golach Bertranda Traore i Kaspera Dolberga, 19-letniego Duńczyka, który w tym sezonie zdobył już 10 bramek. Ajax zagrał w składzie: Andre Onana – Joel Veltman, Davinson Sanchez, Nick Viergever, Daley Sinkgraven – Davy Klaasen Lasse Schoene, Hakim Ziyech – Bertrand Traore, Kasper Dolberg, Amin Younes.

W ciągu dwóch lat w Legii też zaszły spore zmiany. Na obydwa mecze z Ajaksem Henning Berg wystawił identyczne jedenastki. Zostało z nich pięciu zawodników: Jakub Rzeźniczak, Łukasz Broź, Tomasz Jodłowiec, Guilherme i Michał Kucharczyk. Arkadiusz Malarz był wtedy rezerwowym (bronił Dusan Kuciak).

Rzeźniczak leczy chorą rękę i na pewno go nie zobaczymy. Najprawdopodobniej na prawej obronie zagra Łukasz Broź. Artur Jędrzejczyk, którego Legia sprowadziła w zimowym okienku transferowym, występował w tym sezonie w rozgrywkach pucharowych w barwach Krasnodaru, nie może więc włożyć koszulki Legii. Pewnym gry może być Tomasz Jodłowiec. Guilherme i Kucharczyk raczej będą rezerwowymi.

Tego można się spodziewać, patrząc na próby Jacka Magiery podczas dwóch zgrupowań w Hiszpanii oraz na jedyne spotkanie ligowe, w sobotę z Arką. W tym roku Legia nie rozegrała jeszcze ani jednego meczu w optymalnym składzie, więc nawet trudno powiedzieć, jaki on jest. Ajax ma pod tym względem komfortową sytuację. Można z dużym prawdopodobieństwem przyjąć, że na Łazienkowskiej wybiegnie na boisko taka sama jedenastka, jak na ligowy mecz ze Spartą Rotterdam.

Legioniści obejrzeli fragmenty meczów Ajaxu dopiero w środę. I już wiedzą, jak prowadzi grę Davy Klaasen, w jaki sposób zdobywa bramki Kasper Dolberg i że lepiej nie stanąć na drodze Bertranda Traore, kiedy ma piłkę przy nodze. Bramkę Sparcie strzelił po okiwaniu czterech przeciwników i to w polu karnym.

Wydaje się, że to wszystko na legionistach nie robi wrażenia. Miroslav Radović i Łukasz Broź zgodnie twierdzą, że Legia zdobyła doświadczenie w Lidze Mistrzów i jeśli zagra tak, jak z Realem i Sportingiem w Warszawie, to jest w stanie Ajax pokonać. Michał Pazdan powiedział: – Wiem, że w Ajaksie grają bardzo dobrzy piłkarze, ale skłamałbym, mówiąc, że nie mogę z tego powodu spać. Jacek Magiera dodaje w tej samej tonacji: – Nie po to wygraliśmy ze Sportingiem, by dzisiaj kogokolwiek się obawiać.

Rewanż 23 lutego w Amsterdamie.

Mecz Legia – Ajax o 21.05. Transmisje w TVP 1 i Canal+Sport.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: s.szczeplek@rp.pl

Rzeczpospolita