Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Historia Polski cenzurowana już przed wiekami

Janusz Miliszkiewicz 19-05-2017, ostatnia aktualizacja 19-05-2017 00:00

Rękopis „Potopu", listy Mickiewicza, obrus prezydenta Mościckiego będą licytowane na aukcji bibliofilskiej.

9 tys. zł kosztuje maciejówka z okresu walk  o niepodległość  w 1918 r.
źródło: Lamus Antykwariaty Warszawskie
9 tys. zł kosztuje maciejówka z okresu walk o niepodległość w 1918 r.
Od 90 tys. zł zacznie się licytacja  „Kroniki Polski” z 1521 r.
źródło: Lamus Antykwariaty Warszawskie
Od 90 tys. zł zacznie się licytacja „Kroniki Polski” z 1521 r.
Na 1 tys. zł wyceniono „Kronikę Napoleona” z 1841 r.
źródło: Lamus Antykwariaty Warszawskie
Na 1 tys. zł wyceniono „Kronikę Napoleona” z 1841 r.

Może ktoś przechowuje w domu jako rodziną pamiątkę tzw. maciejówkę? Jest to czapka z okresu walk o niepodległość w 1918 r.? Warta jest ok. 9 tys. zł.

27 maja maciejówka zostanie wystawiona na aukcji bibliofilskiej antykwariatu Lamus (www.lamus.pl). Takich patriotycznych pamiątek będzie więcej, wśród nich np. obrus prezydenta Ignacego Mościckiego. Ale w ofercie jak zawsze dominują druki, dokumenty, fotografie dotyczące historii Polski.

W maciejówce stale chodził Józef Piłsudski. Widać to na fotografiach, portretach malarskich, pomnikach. Gdyby była to czapka Marszałka, ile musiałaby kosztować? Andrzej Osełko z antykwariatu Lamus szacuje, że cena wywoławcza wyniosłaby wtedy nawet 90 tys. zł. Dzięki rynkowi antykwarycznemu dowiadujemy się, że narodowe pamiątki mają wartość nie tylko sentymentalną, ale także finansową.

Naklad skonfiskowano

Co bardziej rozpali emocje na aukcji: czapka czy „Kronika Polski" Macieja z Miechowa z 1521 r., wyceniona na 90 tys. zł? Księga jest prawdziwym białym krukiem. Ma doskonały rodowód. Pochodzi z księgozbioru Stanisława Szczęsnego Potockiego (1751 – 1815). Egzemplarz ma pieczęcie bibliotek Potockich w Peczarze i Tulczynie. Jest oprawiony w oryginalne renesansowe okładki (skóra na deskach; stąd pochodzi powiedzenie: przeczytać książkę „od deski do deski").

W 2015 r. Muzeum Narodowe w Krakowie zorganizowało wystawę najstarszych kronik Polski. Była wśród nich również „Kronika" Macieja z Miechowa. W katalogu czytamy, że nakład „Kroniki" został skonfiskowany przez cenzurę z powodu fragmentów o niewierności królowej Zofii i krytycznej oceny rządów kolejnych królów. Fragmenty te przeredagowano i wydrukowano dzieło ponownie. Oferowany egzemplarz jest już po ingerencji pierwszej politycznej cenzury w Polsce.

Rozmowa Zagłoby

Kilka tygodni temu jako pierwsi pisaliśmy w „Moich Pieniądzach", że w ofercie Lamusa znajdzie się portret prezydenta Stanów Zjednoczonych, Jeffersona, autorstwa bohatera narodowego Tadeusza Kościuszki. Wzbudziło to duże zainteresowanie, bo mało kto wiedział, że Kościuszko z pasją malował i rzeźbił.

Podczas aukcji będzie można wylicytować cztery różne fragmenty rękopisu „Potopu", m.in. z błyskotliwymi rozmowami Zagłoby z Rochem Kowalskim. Sienkiewicz publikował powieść w odcinkach w krakowskim „Czasie" w latach 1884 – 1886. Rękopisy wysyłane do redakcji uległy rozproszeniu. Przed wojną skupowało je „Ossolineum" (ma najobszerniejszy zbiór). Ale sporo fragmentów pozostało w prywatnych rękach. Rękopisy oferowane na aukcji to dwa fragmenty po cztery karty (każdy fragment wyceniono na 25 tys. zł) i dwa fragmenty po dwie karty (każdy po 15 tys. zł).

Rzadkością o muzealnej wartości są trzy listy Adama Mickiewicza do hrabiego Alfreda de Vigny (1797 – 1863), powieściopisarza i dramaturga. Ceny wywoławcze ustalono na: 70 tys. zł, 60 tys. zł i 40 tys. zł. Listy zawierają treści istotne dla historii polskiej kultury i biografii poety. Mickiewicz napisał po francusku dramat „Konfederaci Barscy". Liczył, że dzięki wystawieniu sztuki w Paryżu jego rodzina wybrnie z ustawicznych kłopotów finansowych.

Na 8 tys. zł wyceniono obrus i serwety na oficjalne przyjęcia prezydenta Ignacego Mościckiego. Obrus jest ozdobiony motywem orła w koronie tkanym „białe w białym". Komplet składa się z obrusa (250 na 730 cm), 20 mniejszych serwetek (43 na 46 cm) i 30 większych serwetek (51 na 55 cm). Na obrusie widnieje sygnatura producenta: „Żyrardów 1937". W narożnikach znajduje się haftowany, stylizowany orzeł w stylu art deco z literami „R.P.".

Obrus ma bogatą, udokumentowaną proweniencję. Prezydentowi Mościckiemu służył do 1939 r. Potem wykorzystywany był przez prezydentów na uchodźctwie. Do końca lat 80. ubiegłego wieku stanowił wyposażenie siedziby rządu emigracyjnego przy Eaton Place w Londynie.

Jest oczywiste, że taki zabytek powinien trafić do muzeum. Cena wydaje się przystępna. Ciekawe, czy obrus zainteresuje prywatnych kolekcjonerów.

Na 6 tys. zł wyceniono dwa kałamarze, nóż do papieru i tacę z wygrawerowanym napisem „Panu Prezydentowi Dom Cywilny i Wojskowy". Jest to garnitur na biurko Władysława Raczkiewicza, prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej na uchodźctwie.

Picasso i Młodożeniec

Na aukcję trafią także tańsze przedmioty. Od 120 zł rozpocznie się licytacja książki z 1937 r. „Warta nad Wartą". Autorem jest Adolf Nowaczyński. Zwraca on uwagę, że Wielkopolanie najwięcej zapłacili za niepodległość, a są niedoceniani przez resztę Polski i rząd w Warszawie. Karty książki są nierozcięte, zatem egzemplarz nie był czytany.

Tadeusz Spitzer w 1933 r. wydał książkę „Gdynia i jej znaczenie dla gospodarstwa Polski" (cena wyw. 240 zł). Książka dokumentuje polski sukces. Z kolei polskich marzeń o zamorskich koloniach dotyczy ładny druczek z 1934 r. „Informator morski i kolonialny" (cena wyw. 150 zł).

Po raz pierwszy na rynku pojawił się bogaty zestaw przedwojennych katalogów reklamowych polskich firm (ceny wyw. od 60 zł do 1,8 tys. zł). Najdroższy jest katalog bielskiej fabryki dywanów Carpet. Z wysoką ceną wywoławczą 4 tys. zł oferowany jest siedmiotomowy „Słownik gwar kaszubskich" Bernarda Sychta, wydawany w latach 1967 – 1976 przez Ossolineum.

Na aukcjach bibliofilskich najdroższe są zawsze druki i dokumenty dotyczące historii Polski oraz pamiątki patriotyczne. Generalnie na krajowym rynku cenione są przede wszystkim polonika. Co zrobić, żeby nasi kolekcjonerzy otworzyli się na świat?

W ofercie Lamusa jest kilka obiektów, które mogą wzbudzić zainteresowanie kolekcjonerów z zagranicy. Należy do nich ciekawa fotografia, którą łatwo przeoczyć. Jest to praca legendarnego paryskiego fotografa Nadara z 1857 r. Przedstawia księcia Jerzego Adama Czartoryskiego (cena wyw. 6 tys. zł).

Kolekcjonerów spoza Polski może też zainteresować komplet ilustracji do pierwszego polskiego wydania „Hobbita" Tolkiena. W 1960 r. wykonał je Jan Młodożeniec (cena wyw. 9 tys. zł). Niektórzy kolekcjonerzy starają się zgromadzić np. wszystkie plakaty, jakie stworzono do ich ulubionego filmu. Wtedy kupują także polskie plakaty. Może na tej samej zasadzie jakiś miłośnik „Hobbita" zauważy ilustracje Młodożeńca?

Uniwersalną wartość ma opis podróży Albrechta von Mandelslo na Daleki Wschód (cena wyw. 14 tys. zł). Na międzynarodowym rynku zainteresowanie mógłby wzbudzić także opis podróży Arnolda Montanusa do Japonii w 1670 r. (wyw. 14 tys. zł). Na aukcję trafi też bibliofilskie wydanie noweli Prospera Merimee z grafikami Picassa (37 akwafort). Ten kolekcjonerski druk wydano w Paryżu w 1949 r. (cena wyw. 30 tys. zł). ©℗

"Rzeczpospolita"