Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Kuszenie młodych „Pitbullem”

Grazyna Zawadka 12-01-2018, ostatnia aktualizacja 12-01-2018 14:15

Podwyżki płac, pieniądze na modernizację i popularność seriali kryminalnych przyciągają do pracy w policji.

autor: Roman Bosiacki
źródło: Fotorzepa

Nie jest to boom z czasu kryzysu sprzed kilku lat, kiedy ze zdobyciem posady było nad wyraz krucho, jednak trend jest wyraźny – zainteresowanie pracą w policji znowu rośnie. O jedno miejsce w ubiegłym roku walczyło średnio ponad pięciu chętnych – wynika z danych Komendy Głównej Policji, która podsumowała w tym zakresie 2017 rok.

Z 23,2 tys. kandydatów do służby w policji, którzy w ubiegłym roku złożyli podania (to o 800 więcej niż w 2016 r.), przyjęto 4151 osób, które przeszły rekrutacyjne sito i otrzymały pozytywną ocenę.

Najwięcej nowych funkcjonariuszy przyszło do dużych garnizonów – to już stała prawidłowość. I tak: śląską policję zasiliło w minionym roku 586 nowych funkcjonariuszy, stołeczną ponad 400, wielkopolską blisko 300. Z kolei dolnośląską, mazowiecką i małopolską – po ponad 300. Nieznacznie mniej – komendy w Wielkopolsce.

– Jak widać, chętnych do założenia policyjnego munduru nie brakuje. W dodatku zainteresowanie służbą rośnie – mówi Mariusz Ciarka, rzecznik Komendy Głównej Policji.

Kim są nowo przyjęci?

– Więcej jest osób z wyższym wykształceniem, zwłaszcza po takich kierunkach jak bezpieczeństwo wewnętrzne czy pedagogika – mówi Andrzej Borowiak, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. – Ok. 15 proc. przyjętych to kobiety – dodaje.

– Zawsze mamy więcej kandydatów niż miejsc – słyszymy w Katowicach.

By zostać policjantem trzeba przejść testy wiedzy, sprawnościowy i psychologiczny. Być zdrowym i niekaranym. Ci, którzy przejdą rekrutacyjne sito, trafiają na „listę rankingową" i czekają. Im więcej punktów, tym bardziej szansa na przyjęcie rośnie. Kandydat musi mieć też nieposzlakowaną opinię. – Mandat za prowadzenie psa bez smyczy czy incydentalne przekroczenie prędkości go nie dyskwalifikuje. Ale już notoryczny pirat drogowy nie ma szans – mówi Mariusz Ciarka.

Od 2012 r. zasady przyjęć do policji są takie same – kandydat „idzie" przez procedurę z nadanym mu numerem ewidencyjnym, by nabór był przejrzysty,

Nawet mający kierunkowe i pożądane wykształcenie najpierw trafiają do prewencji – patrolowania ulic i pilnowania porządku podczas imprez masowych.

– Trzeba zaczynać od bycia „krawężnikiem", tylko wtedy można poznać policyjną pracę – mówi nam jeden z doświadczonych już oficerów.

– Dopiero później, w zależności od wykształcenia, wiedzy, zainteresowań trafiają np. do wydziałów kryminalnych, śledczych czy ruchu drogowego – zaznacza Borowiak.

Stołeczna policja, choć i tu nie brak chętnych do służby, chce podnieść poprzeczkę i przyciągnąć najlepszych.

Ruszyła z nową odsłoną kampanii „Ty też możesz". Do wstępowania w szeregi policji zachęcają młodzież aktorzy, znani m.in. z filmów kryminalnych – takie sławy jak Olga Bołądź, Piotr Stramowski i sam reżyser popularnego „Pitbulla" Patryk Vega.

– Większość młodych ludzi kojarzy tych aktorów właśnie z filmami pokazującymi pracę policji. Chcemy, żeby to skojarzenie zadziałało – tłumaczy Mariusz Mrozek z KSP. – Aby dotrzeć do ludzi w wieku 18– 30 lat, także tych, którzy w tym roku będą zdawać maturę, i zainteresować ich służbą w policji – podkreśla Mrozek.

Oczekiwane są osoby z kierunku bezpieczeństwo wewnętrzne. – Ale także instruktorzy nauki jazdy, sztuk walki, absolwenci chemii i biologii mogący doskonale się odnaleźć w laboratoriach kryminalistycznych – wylicza Mrozek.

Skąd większe zainteresowanie służbą?

To po części efekt nowego otwarcia – rząd dał w zeszłym roku środki na uruchomienie ok. tysiąca nowych etatów.

Już były podwyżki, a zaplanowane są kolejne. Są zapowiedzi lepszych warunków finansowych i służby – to wpłynęło, zdaniem mundurowych, na popularność policyjnej profesji. Do 2019 r. będą cztery podwyżki, a w garnizonie warszawskim podwyższony zostanie dodatek stołeczny.

Filmy – jak zgodnie oceniają nasi rozmówcy – mocno przyczyniły się do zainteresowania pracą w policji.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: g.zawadka@rp.pl

"Rzeczpospolita"