Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Mądrze ulokować prezent

Janina Blikowska 17-05-2018, ostatnia aktualizacja 17-05-2018 10:14

Pieniądze otrzymane przez dziecko z okazji Pierwszej Komunii mogą zaszczepić dobre nawyki.

autor: Bartosz Siedlik
źródło: Fotorzepa
Rośnie zainteresowanie banknotem w nominale 500 zł
źródło: materiały prasowe
Rośnie zainteresowanie banknotem w nominale 500 zł
źródło: Rzeczpospolita

Czy otrzymane przez dziecko pieniądze przeznaczyć na spełnienie marzeń córki czy syna, czy też odłożyć i przekazać mu gotówkę, gdy osiągnie pełnoletność? Jak zainwestować te pieniądze? Bezpieczna lokata czy fundusze inwestycyjne? Co radzą bankowcy?

Krok w stronę bankowości

– Dziś rodzice wpłacając 5 tys. zł na zwykłą lokatę bankową, mogą liczyć na 1–1,5 proc rocznie, a więc po ośmiu latach uzyskają łącznie maksymalnie nieco ponad 5,5 tys. zł – wylicza Michał Ziętal, z departamentu produktów inwestycyjnych w PKO BP. Ekspert zauważa, że alternatywą może być ulokowanie środków w bezpiecznym funduszu inwestycyjnym, np. PKO Skarbowy, który w ciągu ośmiu poprzednich lat (2010–2017) przynosił średnioroczną stopę zwrotu na poziomie blisko 3,5 proc. brutto.

– Oczywiście nie ma gwarancji, że w kolejnych latach stopa zwrotu pozostanie na tym samym poziomie, ale przykład pokazuje, że warto szukać innych możliwości poza lokatami bankowymi – tłumaczy ekspert. Jego zdaniem dobrą alternatywą mogą być też obligacje Skarbu Państwa. Oprocentowanie długoterminowych równe jest wartości wskaźnika inflacji powiększonego o marżę, co daje pewność realnego zysku. – Dostępne dla wszystkich obligacje 10-letnie oferują obecnie marżę w wysokości 1,50 proc. – co daje 2,7 proc. w pierwszym rocznym okresie odsetkowym – tłumaczy Michał Ziętal.

Zdradza, że jeszcze atrakcyjniejsza jest marża dla 6- i 12-letnich obligacji dostępnych dla beneficjentów programu 500+ wynosząca odpowiednio 1,75 i 2 proc., co daje 2,80 i 3,20 proc. w pierwszym roku oszczędzania. – Chcąc oszczędzać dla dziecka regularnie, możemy skorzystać z Programu Budowania Kapitału w PKO Banku Polskim. Lokata trwa do 5 lat i jest oprocentowana według stawki WIBOR 3M pomniejszonej o 0,5 proc. – wyjaśnia przedstawiciel PKO BP. Jego zdaniem można też systematycznie nabywać jednostki funduszu inwestycyjnego czy obligacje Skarbu Państwa. – W każdym przypadku minimalna wpłata to 100 zł, a w przypadku funduszu inwestycyjnego możliwe jest nabywanie jednostek uczestnictwa przy wykorzystaniu zlecenia stałego z konta – dodaje Michał Ziętal.

W Banku Millennium rodzice mogą otworzyć dla swojego dziecka np. Program Inwestycyjny Przyszłość+.

– Uczestnikiem programu jest osoba małoletnia, a rodzic jako przedstawiciel ustawowy dysponuje programem. Może również otworzyć program na swoje nazwisko i oszczędzać z myślą o przyszłości swojego dziecka – tłumaczy Agnieszka Kubajek z biura prasowego banku. A Piotr Rapinczuk, kierujący wydziałem produktów i procesów inwestycyjnych w Banku Millennium, dodaje, że Program Inwestycyjny Przyszłość+ skierowany jest m.in. do osób otrzymujących świadczenie 500+.

– Ten program to wyjście naprzeciw potrzebom klientów, którzy chcą zadbać o przyszłość swoją i dzieci, o przyszłe potrzeby związane np. z edukacją czy kupnem mieszkania. To propozycja dla każdego, kto chce regularnie oszczędzać nawet niewielkie kwoty oraz inwestować zgromadzone środki na krajowych, europejskich i globalnych rynkach kapitałowych – tłumaczy Piotr Rapinczuk.

Jak dodaje, program to plan regularnego oszczędzania oparty na jednostkach uczestnictwa sześciu subfunduszy w ramach funduszu parasolowego Millennium SFIO.

– Klienci nie ponoszą kosztów otwarcia i prowadzenia programu, nie płacą też za nabycie jednostek uczestnictwa. Strategia inwestycyjna może być zmieniana dowolną ilość razy bez opłat za zmianę alokacji środków – tłumaczy ekspert.

Pierwszy rachunek, pierwsza karta

Warunki prowadzenia programu są bardzo elastyczne. Czas trwania programu jest ustalany indywidualnie, w przedziale od 5 do 18 lat, a minimalna suma rocznych wpłat to jedynie 1200 zł z zastrzeżeniem, że pojedyncza wpłata nie może być niższa niż 100 zł. – Klient nie deklaruje częstotliwości wpłat, ustala je indywidualnie w zależności od potrzeb i możliwości finansowych. Jeżeli chce wypłacić część środków, pierwsze umorzenie jednostek do wysokości 10 proc. wartości zainwestowanych aktywów w ciągu pierwszych pięciu lat jest bezpłatne, opłaty za kolejne umorzenia w tym okresie to 1 proc. wartości umarzanych jednostek. Po pięciu latach opłaty za umorzenia nie są pobierane – wyjaśnia Rapinczuk.

Pierwsza Komunia Święta i pierwsza gotówka dla dziecka mogą być świetną okazją do nauki oszczędzania dla dziecka banki mają ofertę także dla 9–10-latków i dzieci młodszych.

W PKO BP jest nią konto PKO Junior dla młodych poniżej 13. roku życia i ich rodziców oferowane od pięciu lat. Aby założyć konto dziecku poniżej 13. roku życia, jego rodzic musi posiadać dowolny ROR w PKO BP.

– W serwisie PKO Junior dziecko pod kontrolą rodziców uczy się korzystania z usług bankowości internetowej i zarządzania finansami osobistymi ze szczególnym uwzględnieniem oszczędzania – tłumaczy przedstawicielka banku. Poza tym w serwisie PKO Junior możliwe jest inicjowanie przelewów i doładowań, które rodzic może zaakceptować lub odrzucić w swoim serwisie internetowym iPKO. Możliwe jest zakładanie wirtualnych skarbonek; tworzenie planu oszczędzania; korzystanie z kalkulatora finansowego; zdobywanie wirtualnych odznak; dopasowanie wyglądu serwisu do gustu dziecka. PKO BP oferuje też dzieciom Pierwsze Konto Oszczędnościowe.

– To rachunek oszczędnościowy przeznaczony dla posiadaczy PKO Konto Dziecka i PKO Konto Pierwsze z atrakcyjnym oprocentowaniem – 2 proc. do kwoty 10 tys. zł i 1,6 proc. dla nadwyżek. Poza tym mamy bonus 0,5 proc. za systematyczne oszczędzanie i brak wypłat naliczany co trzy miesiące – mówi Karolina Tomczak. PKO BP ma w swojej ofercie też karty PKO Junior – dla dzieci poniżej 13. roku życia.

– To wygodne i bezpieczne narzędzie płatnicze dostosowane do potrzeb i możliwości najmłodszych użytkowników. Karta ta umożliwia dzieciom poniżej 13. roku życia bezpieczne płatności bezgotówkowe i wypłaty z bankomatów (bankomaty PKO automatycznie rozpoznają kartę dziecka i wyświetlają ekrany przygotowane specjalnie dla dzieci – tłumaczy przedstawicielka banku. Podkreśla, że właścicielem karty jest rodzic, który ją aktywuje i następnie nadzoruje użytkowanie przez dziecko poprzez Aplikację Rodzica w serwisie iPKO. – Karta PKO Junior może być używana przez każdego klienta PKO Banku Polskiego, posiadającego rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy oraz dostęp do bankowości internetowej iPKO – tłumaczy Karolina Tomczak. Dodaje, że o kwocie zasilenia karty i wysokości dziennego i miesięcznego limitu wypływu środków decyduje rodzic, a płatności zbliżeniowe bez użycia kodu PIN są ograniczone do kwoty 30 zł. Bank zdradza, że łącznie w ramach SKO i PKO Junior na internetowych rachunkach dzieci zgromadzono już ponad 1 mld zł. W ING Banku Śląskim dzieci i młodzież w wieku 0–18 lat mogą skorzystać z Otwartego Konta Oszczędnościowego dla dziecka.

– Rodzic może zasilać je, kiedy tylko chce. Dziecko już od 13. roku życia może za zgodą rodzica samo zarządzać pieniędzmi przez system bankowości internetowej i mobilnej, a także wpłacać i wypłacać pieniądze przy użyciu kodów BLIK z bankomatów ING Banku Śląskiego i sieci Planet Cash – tłumaczy Miłosz Gromski z biura prasowego banku.

Dzieci mogą także korzystać z celów oszczędnościowych, które pomogą im odkładać regularnie nawet niewielkie kwoty na realizację swoich marzeń, rodzice mogą natomiast wyodrębnić w ten sposób oszczędności odkładane z myślą o pociechach.

– Rodzice i dzieci od 13. roku życia, którzy posiadają konto w ING, mogą skorzystać z programu Smart Saver, który automatycznie odkłada ustalony procent od kwoty transakcji lub jej zaokrąglenie na rachunku oszczędnościowym – dodaje Miłosz Gromski. ©℗

Banknot z Królem Janem III sobieskim w modzie

Wśród prezentów dla dzieci z okazji pierwszej komunii dominuje gotówka. A jeśli już obdarowywać banknotami to najlepiej wyjątkowymi. Dlatego sporym zainteresowaniem w okresie komunijnym cieszą się nadal rzadko spotykane banknoty o nominale 500 zł z królem Janem III Sobieskim.

1 Można stwierdzić, że w kwietniu jest większe zainteresowanie banknotem w nominale 500 zł. Jest to poziom zbliżony do tego w okolicach Bożego Narodzenia – przyznaje Zbigniew Jancewicz, kierownik Zespołu w Centrum Zarządzania Gotówką w PKO BP. Jego zdaniem wzrost obrotu banknotami 500 zł w miesiącach wiosennych i letnich pokrywa się z ogólnym trendem większego zapotrzebowania na gotówkę w okresie od kwietnia do sierpnia każdego roku.

2 W związku z tym należy traktować sezonowy wzrost obrotu banknotami 500 zł jako zjawisko całkowicie naturalne i w miesiącach jesiennych nastąpi ponowny spadek liczby tych banknotów w obrocie – tłumaczy ekspert. Przyznaje, że można również zauważyć, że liczba banknotów 500 zł sukcesywnie wzrasta, a zatem można przypuszczać, że porównanie ich liczby rok do roku wykaże trend wzrostowy.

3 Niezależnie od tego udział banknotów o tym nominale w obrocie gotówkowym nadal jest bardzo niski, wobec tego szansa na wykorzystanie go przy płatnościach gotówkowych jest wciąż bardzo mała – dodaje Zbigniew Jancewicz. Dla przykładu w banku Millennium banknoty 500 zł, stanowią ok. 5 proc. banknotów dostarczanych do oddziałów. Wyjątkiem był maj 2017, kiedy stanowiły ponad 11 proc. zamówień, najprawdopodobniej ze względu właśnie na okres komunijny.

"Rzeczpospolita"