Ostatnie dni bez prezydenta w Nepalu
19 lipca zgromadzenie konstytucyjne Nepalu wybierze pierwszego w dziejach tego kraju prezydenta.
Zgromadzenie wskaże, kto zostanie głową państwa, mimo iż główne siły polityczne w parlamencie wciąż nie mogą ustalić wspólnych kandydatur na prezydent i wiceprezydenta. Do porozumienia nie doprowadziły także dzisiejsze rozmowy pomiędzy reprezentantami partii.
Do zwycięstwa w tajnym głosowaniu wystarczy zwykła większość.
Maoiści, którzy są największym ugrupowaniem parlamentarnym, nie chcą, by stanowisko prezydenta objął lider nepalskiego kongresu narodowego i obecny szef tymczasowego rządu - Prasad Girija Koirala. Kongres z kolei nie godzi się, by prezydentem został lider maoistów Pushpa Kamal Dahal Prachanda. W tej sytuacji prawdopodobne jest, iż pierwszym prezydentem republiki Nepalu zostanie jeden z działaczy tamtejszej partii komunistycznej lub kandydat niezależny, do czego skłaniają się maoiści.
Od wyborów powszechnych upłynęły już dwa miesiące, a od proklamowania republiki - ponad miesiąc. Mimo to nepalskie elity polityczne nie są w stanie stworzyć stabilnego rządu oraz dokonać podziału władzy pomiędzy ugrupowania obecne w zgromadzeniu konstytucyjnym. Prowadzi to do pogłębiającego się kryzysu polityczno-społecznego w kraju.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON