Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Nie oddają majątku ocalałym z Holocaustu?

Pio 07-01-2011, ostatnia aktualizacja 07-01-2011 21:51

Niedostateczne i powolne. Tak państwowy kontroler ocenił działania organizacji mającej na celu zwrot własności ofiar Szoah.

Przed wojną wielu europejskich Żydów, także z Polski, kupowało domy i działki w Palestynie.

– To miała być dobra lokata kapitału. Wielu z tych ludzi liczyło, że kiedyś wyemigruje na Bliski Wschód. Nie zdążyli – opowiada Henryk Flug, mieszkający w Jerozolimie szef Międzynarodowego Komitetu Oświęcimskiego.

Wielu właścicieli zginęło w obozach, inni stracili wszystkie dokumenty. Ich mienie zostało zaś przejęte przez innych Żydów lub państwo. Przez wiele lat Izrael nie rozwiązywał tego problemu. Dopiero w 2007 r. powołał Komitet ds. Restytucji Mienia Ofiar Holocaustu (KRMOF). Jego zadaniem było odnalezienie i przejęcie nieruchomości europejskich Żydów. Następnie komitet miał się skontaktować z żyjącymi do dziś właścicielami lub ich potomkami. Mieli oni otrzymać odszkodowania.

Wkrótce do władz zaczęły jednak dochodzić niepokojące sygnały. Do akcji musiał wkroczyć państwowy kontroler Micha Lindenstrauss. Jego raport na temat KRMOF jest miażdżący. Ocenił, że organizacja bardzo sprawnie kumuluje pieniądze, ale znacznie gorzej jest z wypłacaniem odszkodowań. KRMOF zgromadził na kontach ponad 1,3 miliarda szekli (miliard złotych). A w latach 2007 – 2009 uregulował... 57 roszczeń.

Lindenstrauss zarzucił KRMOF opieszałość i nadmierną biurokrację. A wszystko to dzieje się w sytuacji, gdy ocalałych z każdym rokiem jest coraz mniej. „Zwrot tego majątku to nasz moralny obowiązek. To byłaby wielka pomoc dla ocalałych w ostatnich latach ich życia” – napisał Lindenstrauss w swoim raporcie, którego fragmenty opublikował „Haarec”.

– To wstyd dla naszego kraju. Oczywiście ci ludzie nie chcą ukraść tych pieniędzy. To po prostu zwykła bezmyślność. Urzędnicy zajmują się papierkową robotą, podczas gdy ostatni ocalali odchodzą – powiedział znany izraelski intelektualista Eliahu Salpeter.

Komitet z pokorą przyjął raport. Zwrócił jednak uwagę, że dotyczy on lat 2007 – 2009. „Wiele błędów zostało już naprawionych” – napisali przedstawiciele KRMOF. – Szefostwo organizacji zostało wyrzucone i zastąpione nowymi ludźmi. To przyniosło efekty – powiedział Flug.

Życie Warszawy

Najczęściej czytane