Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Pięć osób zastrzelono na granicy koreańsko-chińskiej

mz 11-01-2011, ostatnia aktualizacja 11-01-2011 10:29

Funkcjonariusze północnokoreańskiej straży granicznej zastrzelili pięć osób, które uciekły z tego odizolowanego kraju do Chin, a dwie ranili. Do zdarzenia doszło podczas pościgu po chińskiej stronie granicy - podała we wtorek południowokoreańska prasa.

Dziennik "Chosun Ilbo" zaznaczył, że północnokoreańscy strażnicy graniczni nigdy wcześniej nie strzelali do uciekinierów, którzy znaleźli się już w Chinach. Zdaniem gazety może to świadczyć o tym, że straż graniczna otrzymała nowe instrukcje postępowania z uciekinierami.

Gazeta powołuje się na wysoko postawione źródło w chińskiej prowincji Jilin, według którego 14 grudnia siedem osób opuściło miasto Hjesan w północnokoreańskiej prowincji Janggang, przeszło po zamarzniętej granicznej rzece Amnok-kang i dotarło do Chin.

Północnokoreańska straż graniczna, która ruszyła za nimi w pościg, zastrzeliła pięć z nich, a dwie ranne zabrała z powrotem na swoją stronę granicy.

Granica chińsko-koreańska jest spokojna i stosunkowo mało szczelna. Trwa tam stały ruch uchodźców i handlarzy, którzy przekraczają granicę, by uciec przed biedą lub zarobić na brakach w dostawach żywności w Korei Płn.

Pekin toleruje ten ruch na granicy częściowo z obawy, że upadek północnokoreańskiego reżimu może zamienić ten niewielki strumień w powódź.

PAP

Najczęściej czytane