Adam Czerkas jest za drogi
Beniaminek z Pruszkowa pokonał w sobotę kolejnego pierwszoligowca. Tym razem Znicz odprawił 2:0 Jagiellonię Białystok. W środę Znicz wygrał na sztucznym boisku w Pruszkowie z ŁKS 2:0.
– Zwycięstwa cieszą, a atmosfera do pracy jest świetna. Jednak ten zespół może grać jeszcze lepiej. Widzę w nim ogromny potencjał – twierdzi szkoleniowiec Znicza Jacek Grembocki.
Świetnie w drużynie odnalazł się wypożyczony na rok z Lecha Poznań Dawid Florian. Występujący na prawej pomocy piłkarz, wraz z Pawłem Kaczmarkiem po lewej stronie boiska, może decydować o sile zespołu w rundzie wiosennej.
– Bardzo cieszy mnie także gra bloku defensywnego. Ta formacja gra zupełnie inaczej niż jesienią. Chłopaki szybko zrozumieli, o co mi chodzi – dodaje Grembocki. – W Białymstoku mogliśmy grać na szerokim boisku i widać było, że obrońcy skutecznie włączają się do akcji.
W środę wyjaśni się sprawa wypożyczenia z Legii Warszawa napastnika Adriana Paluchowskiego. Natomiast z zespołem nie trenuje już Adam Czerkas, który nie porozumiał się z klubem w kwestiach finansowych. Dlatego w tym tygodniu spodziewani są w klubie inni piłkarze.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
