r e k l a m a

W stolicy zielona góra zamiast białego stoku

Natalia Bet , mz 10-02-2008, ostatnia aktualizacja 11-02-2008 11:25

Na Górce Szczęśliwickiej co dzień zjeżdża coraz więcej narciarzy! Tego było trzeba warszawiakom! Choć nie nagłaśniano otwarcia wyciągu narciarskiego na Górce Szczęśliwickiej, w weekend stok zapełnił się miłośnikami jazdy na nartach.

autor zdjęcia: Sołtys Seweryn
źródło: Fotorzepa

Zakosztować namiastki narciarstwa na Górce Szczęśliwickiej można od ostatniego czwartku. Jednak dopiero w sobotę i niedzielę stok naprawdę zaczął tętnić życiem. W dniu otwarcia na stoku bawiły się tylko 22 osoby. W piątek – 30, ale w sobotę już 169. Natomiast w niedzielę już na stok zjechały dziesiątki spragnionych zimowych szaleństw. Do południa było dwa razy więcej osób niż przez cały poprzedni dzień.

Najwięcej było wspólnie szusujących rodzin. Państwo Kozierkiewiczowie na górce Szczęśliwickiej przygotowywali się do wyjazdu do w prawdziwe stoki w Austrii. – Jesteśmy tu już drugi raz, odkąd otwarto stok. Wczoraj nasza pięcioletnia córeczka nie chciała z niego zejść – mówi Barbara Kozierkiewicz. – Wydaje mi się, tutaj zjeżdża się bezpieczniej, niż w górach. Tam można wjechać w drzewo czy krzaki, a tu nie ma na to szans. Cały tydzień maluchy spędzają w przedszkolu, to chociaż dzisiaj mogą się poruszać.

– Coś niesamowitego! – entuzjazmował się inny narciarz, pan Artur. – Bez sensu jechać do Zakopanego i tracić czas w stojąc w korkach, skoro można poszaleć tu. Przed pierwszym zjazdem miałem trochę strachu – przyznaje.

Wśród entuzjastów nart szalała też 10-letnia Julia Poderniuk. Pozjeżdżać z górki przyjechała z mamą aż z Saskiej Kępy. – Podoba mi się, że u góry są ławki i można na nich usiąść, kiedy boję zjechać na dół – opowiada dziewczynka. – No i są trzy poziomy, dzięki którym można wybrać sobie wysokość, z której chce się zjechać.

Władze ośrodka liczą, że ze stoku korzystać będzie coraz więcej osób. – W tym roku długo nie było wiadomo, czy stok ruszy. Uruchomiono go już następnego dnia po podpisaniu umowy. Nie mieliśmy więc czasu na jego rozreklamowanie – tłumaczy Krzysztof Sznajder z urzędu miasta.

Wyciąg działa od wtorku do piątku w godz. 14-20, a w soboty, niedziele i dni świąteczne w godz. 10-20. Ale w ferie zimowe, które właśnie zaczęły się na Mazowszu, można jeździć codziennie w godz. 10-20. Na miejscu jest wypożyczalnia sprzętu narciarskiego i snowboardowego oraz serwis.

Korzystanie z wyciągu jest bezpłatne. Na razie jeździ się po igelicie. Jeśli będzie mróz, stok będzie naśnieżany.

Życie Warszawy