Ponton Pawełka czeka na przyjazne wiatry
Polski podróżnik, Arkadiusz Pawełek zakończył pierwszy etap samotnej wyprawy wokół przylądka Horn pontonem. Jak sam poinformował dotarł z Punta Arenas do Puerto Williams w Chile nad Cieśniną Magellana. Teraz czeka na poprawę pogody.
Pawełek wypłynął w piątek wieczorem polskiego czasu z chilijskiego portu Punta Arenas na pierwszy etap wyprawy do Puerto Williams. Dotarł tam w nocy z niedzieli na poniedziałek. Podczas pierwszego etapu bezpiecznie przepłynął swoim motorowym pontonem przez Kanały Chilijskie na samym krańcu Ameryki Południowej.
Uzyskał zgodę władz na kolejny etap rejsu - wokół Hornu - jednak z powodu pogorszenia pogody musi czekać na poprawę sytuacji. Pawełek deklaruje, że wyruszy, gdy pogoda tylko się poprawi. Dotąd nikt samotnie nie pokonał trasy wokół Hornu odkrytą pontonową łodzią.
Pawełek na "Akuna Horn Expedition" zabrał motorowy ponton Onyx. Ma on 6,7 m długości i został wyprodukowany w roku 1986. Podróżnik kupił go w Anglii i dostosował do ekstremalnych warunków samotnej żeglugi. Łódź jest wyposażona w silnik diesla o mocy o mocy 140 KM, co pozwala osiągnąć maksymalną prędkość 50 km/h. Specjalnie dla potrzeb wyprawy wyprodukowany został autopilot kierowany systemem satelitarnym GPS, ponton ma też system pozwalający postawić go w normalnej pozycji w razie wywrotki. Z lądu Pawełka "ubezpiecza" Wojciech Brzeziński jadący terenowym Land Roverem Defender 90.
Brzeziński jest też w Puerto Williams - przeprawił się najpierw na stronę argentyńską a potem na chilijską stronę Cieśniny Magellana - do portu, w którym spotkał się z Pawełkiem. Podróżnicy w jednym z najdalej wysuniętych portów Ameryki Południowej spotkali polską załogę z Klubu Kolejarz w Częstochowie na szczecińskim jachcie Berg. Oni również czekają na poprawę pogody.
Pawełek o opłynięciu Hornu myślał od wielu lat. W 1998 na ożaglowanym pontonie "Cena Strachu" przepłynął samotnie Atlantyk. Pawełek mieszka obecnie w Świętochłowicach. Ma 39 lat.



DRUKUJ
WYŚLIJ
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
