r e k l a m a

Fidel Castro oddaje władzę na Kubie

PAP,ak,mk,rmf.fm 19-02-2008, ostatnia aktualizacja 20-02-2008 12:05

Komunistyczny przywódca odchodzi, ale władzę zostawia w rękach brata Fidel Castro zrezygnował z funkcji przewodniczącego Rady Państwa. Poinformował o tym sam na łamach elektronicznego wydania dziennika „Granma”.

źródło: youtube.com

„Drodzy rodacy, którzy wybraliście mnie do parlamentu, czyniąc mi tym ogromny honor! Pragnę powiedzieć, że nie będę aspirował ani nie zaakceptuję funkcji prezydenta Rady Państwa oraz wodza naczelnego armii” – napisał Castro.„Droga, którą przeszliśmy była trudna, lecz odzwierciedla siłę nas wszystkich. Pamiętajmy cały czas o tym, co jeszcze pozostało do zrobienia. Marzę, by pozostać nadal żołnierzem idei” – dodał. Jego list, opatrzony datą 18 lutego, adresowany był do „moich ukochanych rodaków”.

Władza w rodzinie

Castro zaznaczył, iż gdy zachorował i czasowo przekazał uprawnienia (31 lipca 2006 r.) swemu bratu i pierwszemu wiceprezydentowi Raulowi Castro Ruzowi, „wielu zagranicznych obserwatorów” uznało, że decyzja taka była ostateczna.

Ujawnił, iż to Raul i inni przywódcy partii nie chcieli zgodzić się na jego odejście z życia publicznego. – To nie była dla mnie komfortowa sytuacja – zaznaczył Castro.

Kubański lider pisze o swej rehabilitacji i odzyskiwaniu sił po chorobie. Podkreśla, że „wbrew jego sumieniu byłoby wzięcie na swe barki odpowiedzialności wymagającej znacznej sprawności fizycznej i energii – większych niż byłbym w stanie zaoferować”. Wszystko wskazuje na to, że nowy kubański parlament na inauguracyjnym posiedzeniu 24 lutego, urząd przewodniczącego Rady Państwa powierzy właśnie Raulowi.

Droga do wolności

Prezydent USA George Bush powiedział, że rezygnacja Fidela Castro to droga do wolnych i uczciwych wyborów. – Ameryka chce pomóc Kubańczykom – zadeklarował Bush. Zapowiedział jednak równocześnie, że Waszyngton nie ma zamiaru znosić embarga ekonomicznego wobec Kuby.

Także polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski ma nadzieję, że odejście Castro „ze szczytów władzy stworzy narodowi kubańskiemu szansę na demokratyzację i na rozwój”. Podobne deklaracje złożyli przedstawiciele dyplomacji brytyjskiej, francuskiej i hiszpańskiej. Ostrożnie zareagowała Komisja Europejska, która wyraziła gotowość wsparcia przemian demokratycznych na Kubie. Ta wyważona reakcja struktur europejskich odzwierciedla podziały między krajami członkowskimi opowiadającymi się za wznowieniem współpracy z komunistyczną Kubą a przeciwnikami takiego kursu.

Życie Warszawy