r e k l a m a

Zachęta pokaże, jak dbać o dzieła sztuki

Igor Seider,ak 25-02-2008, ostatnia aktualizacja 25-02-2008 20:08

Takiej wystawy jeszcze w Warszawie nie było. Dzieła sztuki będą konserwowane na naszych oczach. Ten rok w Zachęcie ma być wyjątkowo gorący. Dla zwiedzających przygotowywanych jest aż 14 wystaw! Na rozgrzewkę już dziś możemy wziąć udział w niecodziennym projekcie – ekspozycji zatytułowanej „To nie jest wystawa”.

Nie należy jednak dać się zwieść przewrotności tej nazwy. Kryje się za nią nietypowy sposób pokazania wybranych prac z kolekcji Zachęty. Zamierzeniem autorów jest prezentacja zasad opieki nad współczesnym dziełem sztuki. Często bywa ono wykonane w nietypowych technikach i z nietypowych materiałów, stanowiąc dla galerii wyzwanie. Pracownicy Zachęty – konserwatorzy, fotografowie czy technicy opuszczą gabinety oraz pracownie i przeniosą się do przestrzeni ekspozycyjnych.

Wystawa ma charakter procesu. Oznacza to, że na naszych oczach kolejne dzieła sztuki będą montowane, dokumentowane, konserwowane i zmieniane, dzięki czemu wystawę będzie można oglądać wielokrotnie. Uzupełnieniem tej osobliwej „niewystawy” będą otwarte dla wszystkich spotkania z konserwatorami z cyklu „Konserwator radzi”. Prawie każdy z nas ma w domu jakiś obraz, zabytkowy mebel, rzeźbę lub antyk.

Przeważnie wystarczy przestrzegać podstawowych i prostych zasad, by przez lata cieszyły oko. Na przykład nie wieszać obrazów nad kaloryferem, naprzeciwko okna i w pomieszczeniach, które są narażone na wilgoć. Ale nasza nieznajomość podstawowych zasad obchodzenia się z dziełami sztuki może stanowić dla nich zagrożenie.

W każdą sobotę marca i kwietnia konserwatorzy obrazów, fotografii, tkanin czy grafik podzielą się z nami swoją wiedzą i odpowiedzą na nasze pytania. Już 1 marca o godz. 12.15 Joanna Waśko wtajemniczy nas w zasady obchodzenia się z malarstwem. Wytłumaczy, jak chronić nasze domowe zbiory sztuki, jakie zmiany zachodzą w nich pod wpływem czynników atmosferycznych, a także co zrobić, kiedy nasz obraz ulegnie zniszczeniu. Oby więcej takich wystaw otwierających się na zwiedzających i ich potrzeby.

Życie Warszawy