r e k l a m a

Poduszki poszły w ruch

mz,szyp 21-02-2009, ostatnia aktualizacja 22-02-2009 14:58

Około stu uzbrojonych w poduszki warszawiaków wzięło udział w Wielkiej Poduszkowej Bitwie Warszawskiej. Pardonu nie wołano, jeńców nie brano.

autor: Magda Starowieyska
źródło: Fotorzepa
autor: Magda Starowieyska
źródło: Fotorzepa
autor: Magda Starowieyska
źródło: Fotorzepa

Bitwa była zaplanowana na 14.57, ale zgromadzeni na Placu Zamkowym poduszkowi wojownicy nie wytrzymali napięcia i do boju ruszyli kilka minut wcześniej.

W tumanach pierza i z bojowymi okrzykami na ustach walczono aż do ostatecznego zmęczenia, co trwało prawie dziesięć zamiast trzech zakładanych minut. Widać warszawiacy nie poddają się tak łatwo.

Bitwę zakończyło wyrzucenie oręża do góry i wspólna fotografia u stóp króla Zygmunta.

Podobne happeningi organizowano już na całym świecie: w Stanach Zjednoczonych, na Węgrzech, w Danii, Irlandii, Szwecji a nawet w Libanie. Na poduszki walczyli także Gdańszczanie.

ŻW Online