r e k l a m a

Karting większą frajdą dla Kubicy niż F1

mk 14-06-2008, ostatnia aktualizacja 15-06-2008 22:05

- Przy tym jaką satysfakcję sprawiał mi karting to Formule 1 trudno będzie dorównać - wspominał polski mistrz F1 na warszawskim lotnisku na Bemowie. Zobacz zdjęcia z wizyty Roberta Kubicy w bemowskim Pit Lane Parku!

autor zdjęcia: Dudek Jerzy
źródło: Fotorzepa
autor zdjęcia: Dudek Jerzy
źródło: Fotorzepa
autor zdjęcia: Dudek Jerzy
źródło: Fotorzepa

Kierowca BMW Sauber stwierdził, że zwycięstwo na torze Circuit Gilles Villeneuve w Montrealu to jeden z jego najgłośniejszych sukcesów, ale największą frajdę sprawiały mu sukcesy w kartingu.

- Od sukcesu w Grand Prix Kanady wyżej postawiłbym zwycięstwo w 1998 roku. Byłem pierwszym kierowcą spoza Włoch, który został juniorskim kartingowym mistrzem Włoch - wyznał w sobotę Kubica.

Mówiąc o wyścigu z ubiegłego weekendu Polak stwierdził, że nie spodziewał się takiego sukcesu i miał dużo szczęścia. - Miałem nadzieję że skończę na 5 lub na 6 miejscu. Sam Wyścig był niezwykle ciężki dla kierowców i teamów które przyjęły strategię na dwa pit stopy niż dla tych "na jednego pit stopa". Inżynier zakomunikował mi, że musiałem odrobić 24 sekundy do Nicka Heidfelda. W momencie kiedy wypracowałem sobie przewagę zjechałem po raz drugi by zatankować bolid. Ostatnie 15 okrążeń było niezwykle nudnych: dbałem juz tylko o to, aby dojechać do mety. 15 nudnych okrążeń... - mówił o swoim triumfie jedyny Polak w historii Formuły 1.

TVN 24