r e k l a m a

Votum dla szefa Rady Rembertowa

rbi 19-05-2011, ostatnia aktualizacja 19-05-2011 12:38

Przewodniczącego Rady Rembertowa Michała Kaczyńskiego będą chcieli w czwartek odwołać opozycyjni radni tej dzielnicy. Szanse mają niewielkie.

Wniosek o odwołanie przewodniczącego podpisali radni Sojuszu Lewicy Demokratycznej i Platformy Obywatelskiej. Kaczyński dostał się do rady z listy tej drugiej partii, jednak kandydował wbrew decyzji rembertowskich władz PO.

Gdy po raz pierwszy wybrano go na przewodniczącego, prezydent Warszawy uchyliła uchwałę rady, doszukując się złamania procedur. Wsparła ją w tym Rada Warszawy, gdzie PO dysponuje 33 z 60 głosów.

Radni wybrali Kaczyńskiego na przewodniczącego jeszcze raz. Nie było to potrzebne, bo uchwałę Rady Warszawy uchylił też wojewoda, uznając, że nie było podstaw, by kwestionować wybór szefa rady.

Niespodziankę przyniosły wybory burmistrza. Zamiast byłego szefa dzielnicy Mieczysława Golónki, stanowisko to objęła Agnieszka Kądeja ze Stowarzyszenia Lepszy Rembertów. Przewodniczący nie blokował obrad, tak jak to do tej pory ma miejsce na Pradze-Północ, gdzie szefowa rady przez pół roku nie oddaje władzy większości, wciąż ogłaszając przerwy w obradach.

– Mamy podstawy, żeby być niezadowolonymi z przewodniczącego. Minęło pół roku, trzeba podsumować jego działalność – słychać w kuluarach rady.

Sam Kaczyński uważa, że nie ma powodu do jego odwołania. – To działanie polityczne, po to żeby się pokazać – uważa.

Sesja zaczyna się o godz. 16. Szanse na odwołanie są niewielkie. – Ale wszystko może się zdarzyć – zastrzega przewodniczący.

zyciewarszawy.pl










!-- (C)2000-2008 Gemius SA - gemiusTraffic / ver 11.1 / Remebertow -->