r e k l a m a

Wylała woda z kanału, domy podtopione

Aleksandra Pinkas,Janina Blikowska 01-08-2011, ostatnia aktualizacja 01-08-2011 19:41

Kilkanaście domów w Wawrze zostało zalanych po wystąpieniu pobliskiego kanałku. Urzędnicy zrzucają z siebie odpowiedzialność.

Kanał Wawerski po intensywnych opadach nie mieści wszystkich wód
autor: Robert Gardziński
źródło: Fotorzepa
Kanał Wawerski po intensywnych opadach nie mieści wszystkich wód

– Proszę spojrzeć. Wody jest po kolana i wcale nie spływa – mówi  Katarzyna Mokrzycka, mieszkanka ul. Antenowej w Wawrze i pokazuje zalaną pralnię oraz pokój, w którym mieszka jej ojciec.

W Wawrze wylał niewielki kanał i  podtopił kilkanaście domów w okolicy ulic Antenowej i Lucerny. – Sytuacja jest dramatyczna.

W środku wszystko pływa. Od niemal tygodnia nie mamy też dostępu do wody pitnej. Woda z kanału zalała nam studnię w ogrodzie. Nie mam nawet jak umyć dziecka – opowiada Karolina Rokicka. A jej mama, Małgorzata Zadrożna, ze łzami w oczach dodaje: – Niedawno zrobiliśmy w domu remont. Teraz znowu trzeba będzie wszystko odnawiać. Nikt nie zwróci nam pieniędzy.

Mieszkańcy z prośbą o pomoc zwrócili się do burmistrza. – W czwartek był jeden pan z urzędu. Obejrzał kanałek. Zajrzał do domów i pojechał – wspominają.

– Poprosiliśmy, by urzędnicy podstawili nam beczkowóz z wodą pitną, ale od tygodnia nie możemy się go doczekać.

Mieszkańcy uważają, że do zalania doszło z powodu spuszczenia wody z pobliskiej oczyszczalni w Wesołej. – To nieprawda. My spuszczamy wodę do stawów. Kanał wylał też w Starej Miłosnej – usłyszeliśmy w oczyszczalni Cyraneczka.

Andrzej Murat, rzecznik Wawra, mówi, że dzielnica nie może ingerować w kanał, bo nie jest właścicielem. Zarządcą ścieku jest Wojewódzki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych (WZMiUW).

Dlaczego doszło do wylania? – Powodem są intensywne opady deszczu, a co za tym idzie – wysoki poziom wód gruntowych. Woda opadowa nie wsiąka w grunt, ale spływa po powierzchniach utwardzonych na terenach gęsto zabudowanych. Tak jest m.in. w Wesołej, Sulejówku czy Wawrze – tłumaczy Marek Pokorski, dyrektor stołecznego oddziału WZMiUW.

Zauważa też, że na terenie, gdzie doszło do zalań, pozwolenia na budowę były wydawane m.in. bez stosownych uzgodnień z WZMiUW.

Wawer dopiero przygotowuje się do opracowania koncepcji kompleksowego odwodnienia niektórych osiedli. – Powinna być gotowa w tym roku – w przyszłym zostałby wykonany projekt. W latach 2013 – 2014 chcemy kompleksowo odwodnić tereny m.in. Aleksandrowa i  Zbójnej Góry – dodaje Andrzej Murat.

Dodaj swoją opinię

Życie Warszawy