Wylała woda z kanału, domy podtopione
Kilkanaście domów w Wawrze zostało zalanych po wystąpieniu pobliskiego kanałku. Urzędnicy zrzucają z siebie odpowiedzialność.
– Proszę spojrzeć. Wody jest po kolana i wcale nie spływa – mówi Katarzyna Mokrzycka, mieszkanka ul. Antenowej w Wawrze i pokazuje zalaną pralnię oraz pokój, w którym mieszka jej ojciec.
W Wawrze wylał niewielki kanał i podtopił kilkanaście domów w okolicy ulic Antenowej i Lucerny. – Sytuacja jest dramatyczna.
W środku wszystko pływa. Od niemal tygodnia nie mamy też dostępu do wody pitnej. Woda z kanału zalała nam studnię w ogrodzie. Nie mam nawet jak umyć dziecka – opowiada Karolina Rokicka. A jej mama, Małgorzata Zadrożna, ze łzami w oczach dodaje: – Niedawno zrobiliśmy w domu remont. Teraz znowu trzeba będzie wszystko odnawiać. Nikt nie zwróci nam pieniędzy.
Mieszkańcy z prośbą o pomoc zwrócili się do burmistrza. – W czwartek był jeden pan z urzędu. Obejrzał kanałek. Zajrzał do domów i pojechał – wspominają.
– Poprosiliśmy, by urzędnicy podstawili nam beczkowóz z wodą pitną, ale od tygodnia nie możemy się go doczekać.
Mieszkańcy uważają, że do zalania doszło z powodu spuszczenia wody z pobliskiej oczyszczalni w Wesołej. – To nieprawda. My spuszczamy wodę do stawów. Kanał wylał też w Starej Miłosnej – usłyszeliśmy w oczyszczalni Cyraneczka.
Andrzej Murat, rzecznik Wawra, mówi, że dzielnica nie może ingerować w kanał, bo nie jest właścicielem. Zarządcą ścieku jest Wojewódzki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych (WZMiUW).
Dlaczego doszło do wylania? – Powodem są intensywne opady deszczu, a co za tym idzie – wysoki poziom wód gruntowych. Woda opadowa nie wsiąka w grunt, ale spływa po powierzchniach utwardzonych na terenach gęsto zabudowanych. Tak jest m.in. w Wesołej, Sulejówku czy Wawrze – tłumaczy Marek Pokorski, dyrektor stołecznego oddziału WZMiUW.
Zauważa też, że na terenie, gdzie doszło do zalań, pozwolenia na budowę były wydawane m.in. bez stosownych uzgodnień z WZMiUW.
Wawer dopiero przygotowuje się do opracowania koncepcji kompleksowego odwodnienia niektórych osiedli. – Powinna być gotowa w tym roku – w przyszłym zostałby wykonany projekt. W latach 2013 – 2014 chcemy kompleksowo odwodnić tereny m.in. Aleksandrowa i Zbójnej Góry – dodaje Andrzej Murat.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook