Nie ma galerii, więc miasto chce działkę
Zamiast dużej galerii handlowej w centrum Otwocka od wielu miesięcy straszy rozgrzebana budowa. I nie wiadomo, kiedy i kto ją dokończy
U zbiegu ulic Staszica i Powstańców Warszawy na miejscu starych blaszanych pawilonów handlowych miała wyrosnąć Galeria Otwock. O ambitnych planach w mieście mówiono już w 2005 r. Zgodę na budowę centrum handlowego starostwo wydało inwestorowi – firmie Dorex we wrześniu 2007 r.
– Budynek miał mieć dwie kondygnacje podziemne i trzy kondygnacje naziemne, a powierzchnia handlowa miała wynieść 4,6 tys. mkw. – wylicza Bogusława Więckowska, starosta otwocki.
Dorex część gruntu kupił od właściciela pawilonów Stołecznego Przedsiębiorstwa Handlu Wewnętrznego, a część w przetargu ogłoszonym przez władze miasta. Urzędnicy podpisali z firmą umowę o użytkowanie wieczyste nieruchomości.
Wkrótce po otrzymaniu zezwolenia ruszyła budowa. Inwestycja miała być gotowa do 10 stycznia 2010 r. Niestety, tego terminu nie udało się dotrzymać. Prace wstrzymano już wcześniej, a w centrum miasteczka straszy rozgrzebana budowa: wylane z betonu fundamenty, z których sterczą już nieco pordzewiałe druty. Dookoła blaszane ogrodzenie i tablica z napisem „Teren budowy. Wstęp wzbroniony".
Dorex nie dokończył budowy, bo spółka ma w problemy finansowe, a do jej siedziby wszedł komornik. Przedstawiciele Doreksu nie chcą rozmawiać ani o sytuacji spółki, ani o budowie galerii. – Do czasu zakończenia postępowania przez komornika nie będziemy komentować sprawy – usłyszeliśmy w Doreksie.
Miasto stara się teraz odzyskać teren od firmy na drodze sądowej. Nie wiadomo, kiedy zakończy się to postępowanie. Nie wiadomo też, jakie plany wobec tej działki ma miasto, bo rzecznik Otwocka zamiast odpowiedzieć na nasze pytania, rzuciła słuchawką.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook