r e k l a m a

Morska fala w panoramie miasta

Aleksandra Pinkas 17-06-2010, ostatnia aktualizacja 18-06-2010 13:58

W ogromnej bryle Muzeum Sztuki Nowoczesnej mógłby stanąć dinozaur. Szwajcarski architekt pokazał ostateczną wersję swojego projektu placówki, która powstanie z opóźnieniem.

źródło: materiały prasowe
źródło: materiały prasowe
źródło: materiały prasowe

Takiego budynku w Polsce jeszcze nie było. To unikatowy obiekt. Z daleka może się wydawać masywny, ale z bliska widać, jak łagodna i przestronna jest prosta geometryczna bryła – mówi Christian Kerez, architekt Muzeum Sztuki Nowoczesnej.

Wczoraj przyjechał do Warszawy, by pokazać ostateczną wersję swojego projektu.

Tyranozaur na wystawie

Zaprojektowany przez Szwajcara budynek stanie na pl. Defilad. – Gdy rozpoczynałem pracę, byłem pod wrażeniem tej ogromnej, niezagospodarowanej przestrzeni. To ponad 10 tys. mkw. Bałem się jej tknąć. Na początku chciałem ją po prostu przykryć dachem. Z tego pomysłu zrodził się obecny projekt – wspominał Kerez.

Z tarasu widokowego na XXX piętrze PKiN zobaczymy pofalowany dach muzeum z podziurawionych belek. Krytykom kojarzy się z wyżymaczką. Kerezowi z bryzą.

– Będzie przypominał morską falę. Zupełnie zmieni panoramę miasta. Będzie przykuwał uwagę – uważa projektant.

Część ekspozycyjna muzeum zajmie gigantyczną powierzchnię 4 tys. mkw. – To będzie jeden wielki hol, w którym mógłby się zmieścić tyranozaur – śmieje się Christian Kerez. Tę powierzchnię będzie można zmieniać w zależności od potrzeb.

Zgodnie z życzeniem miasta, w muzeum swoją siedzibę będzie miał też Teatr Rozmaitości. Na widowni zasiądzie 520 widzów. W budynku Kerez zaprojektował ponadto dwa audytoria, bibliotekę, księgarnię i dwie restauracje.

Muzeum ma być otwarte całą dobę. – Rocznie przyjmiemy od 800 tys. do 1 mln gości – ocenia Joanna Mytkowska, dyrektor MSN.

Muzeum o rok później

Kerez ma teraz trzy miesiące na uzyskanie pozwolenia na budowę oraz dostarczenie pełnej dokumentacji inwestycji, w tym m.in. kosztorysu. Może mieć jednak problem, by zdążyć na czas. Podpory nad tunelem metra, na których wzniesie się konstrukcja muzeum, wychodzą poza teren przeznaczony na muzeum w planie zagospodarowania.

– Będziemy musieli wprowadzić w planie drobną korektę – deklaruje prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Dwa dni temu architekt złożył w ratuszu poprawioną wersję projektu budowlanego.

Urzędnicy mają teraz miesiąc na sprawdzenie dokumentu. Przetarg na budowę chcą ogłosić jesienią 2011 r. – Wykonawcę wyłonimy w połowie 2012 r. Budowa potrwa trzy lata. Ale robotnicy nie będą mogli przez miesiąc rozpocząć prac ze względu na planowane w czerwcu Euro – alarmuje Julia Matuszewska ze Stołecznego Zarządu Rozbudowy Miasta. Muzeum będzie więc gotowe najwcześniej w połowie 2015 r. To o rok później, niż planowano.

Inwestycja pochłonie 270 mln zł. Ale ze względu na skomplikowaną konstrukcję może kosztować nawet pół miliarda. Christian Kerez za swą pracę dostanie 26 mln zł.

Dodaj swoją opinię

Życie Warszawy