r e k l a m a

Czy twórca Holocaustu ratował Żydów?

Piotr Zychowicz 16-03-2008, ostatnia aktualizacja 17-03-2008 20:36

Z nieznanych dotąd relacji wynika, że jeden z najważniejszych ludzi III Rzeszy Adolf Eichmann uratował 800 Żydów – twierdzi „Sunday Times”. Na podstawie tej historii powstał reportaż zatytułowany „Lista Adolfa Eichmanna”

autor zdjęcia: Siedlik Bartosz
źródło: Fotorzepa

Reportaż historyczny zatytułowany „Lista Adolfa Eichmanna” (nawiązanie do filmu Stevena Spielberga „Lista Schindlera”) oparty został na nieznanych relacjach i dokumentach. Rozpoczyna się od sceny, w której oddział Armii Czerwonej wdziera się do szpitala w centrum obróconego w gruzy Berlina.

W piwnicach Sowieci znajdują 800 przerażonych cywilów. – Kim wy właściwie jesteście? – miał zapytać jeden z bolszewików. – Żydami – odparli. – Żydami? – zdziwili się żołnierze. – To dlaczego nie jesteście martwi?

Według „Sunday Times” kilkuset Żydów przetrwało dzięki wstawiennictwu najważniejszych urzędników Trzeciej Rzeszy. Na czele ze straconym w 1962 roku w Izraelu Adolfem Eichmanem – człowiekiem, który był jednym z głównych organizatorów Holokaustu.

Kim byli ocaleni przez narodowych socjalistów Żydzi? Przeważnie byli to ludzie, którzy mieli wpływowych przyjaciół wśród elit Trzeciej Rzeszy, współpracowali z Niemcami lub pochodzili z mieszanych małżeństw. W grupie tej znalazła się również obsługa żydowskiego szpitala, w podziemiach którego znaleźli schronienie.

Szpital ten o dziwo nie został zniszczony ani podczas Kryształowej Nocy w 1938 roku, ani podczas wojny, gdy nasiliły się represje wobec Żydów. Jego żydowski dyrektor – doktor Walter Lustig chronił podopiecznych, utrzymując bliskie kontakty z ważnym gestapowcem Fritzem Wöhrnem. Działający w centrum Berlina żydowski szpital z żydowskim personelem miał przekonać społeczeństwo, że wszelkie plotki na temat masowych mordów na wschodzie są nieprawdziwe. Pod koniec wojny w szpitalu zaczęli się gromadzić wszyscy uprzywilejowani Żydzi. W ten sposób udało im się przetrwać.

Działalność szpitala ma jednak i drugą, ponurą stronę. We wcześniejszym okresie przez szpital przechodzili bowiem Żydzi wysyłani do obozów zagłady. Doktor Lustig i reszta personelu mieli za zadanie ich „uspokoić” i świadomie kłamali, że jadą do pracy.

Historycy podchodzą do rewelacji gazety z rezerwą. – Ta historia wydaje mi się całkowicie nieprawdopodobna. Jeżeli Eichmann rzeczywiście uratowałby jakichś Żydów, na pewno próbowałby to wykorzystać do obrony podczas procesu – uważa profesor Israel Gutman z Instytutu Yad Vashem.

Skomentuj ten artykuł

Życie Warszawy