Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Euro bez dróg i nowego metra

Konrad Majszyk 25-03-2008, ostatnia aktualizacja 26-03-2008 20:21

Czy w cztery lata da się zbudować autostradową obwodnicę i drugą linię metra? Szanse są minimalne. Eksperci już dziś apelują o plan awaryjny dojazdów na Euro 2012 bez tych inwestycji.

autor: Jakub Ostałowski
źródło: Fotorzepa

Euro 2012 miało być dla Warszawy impulsem cywilizacyjnym. Decydenci obiecali warszawiakom pełny pierścień obwodnicy ekspresowej wraz z nowymi wylotówkami na Gdańsk, Kraków i Katowice oraz centralny odcinek drugiej linii metra między rondem Daszyńskiego a Dworcem Wileńskim.

Będzie jak za Gierka

– Jeśli plany drogowe dla Warszawy zostaną zrealizowane w 50 proc., to i tak będzie dobrze. Jeszcze rok temu oceniałem te same szanse na 70 proc. – mówi wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji Infrastruktury Janusz Piechociński (PSL). – Jestem pesymistą, bo przygotowania idą bardzo powoli. Na dodatek po Warszawie i okolicach rozlała się fala protestów przeciwko obwodnicy – wyjaśnia.

Prezes Izby Gospodarczej Drogownictwa Wojciech Malusi ostrzega: – Na zbudowanie obwodnicy przed Euro 2012 nie ma już żadnych szans, a pośpiech i malowanie trawy na zielono mogą dodatkowo odbić się na jakości robót.

Szef Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad na Mazowszu Wojciech Dąbrowski wciąż upiera się, że obwodnicę da się zbudować na czas.

– Zrobię to, jeśli do trzeciego kwartału 2009 roku będę miał wszystkie pozwolenia na budowę – deklaruje Dąbrowski.

Przeciwko jego słowom świadczy harmonogram inwestycji na lata 2008 – 2012 na rządowej stronie www.gddkia.gov.pl. Trasa w tunelu pod Ursynowem – istotny element obwodnicy – znajduje się tam na "liście rezerwowej Euro 2012".

Przedstawiony przez prezesa Metra Warszawskiego Jerzego Lejka harmonogram budowy drugiej linii jest wyśrubowany co do dnia, ale już na starcie ma opóźnienie. Umowa z wykonawcą miała być podpisana w maju, ale wciąż trwa tzw. dialog konkurencyjny poprzedzający jego wybór.

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz w publicznych wypowiedziach wciąż obstaje przy tym, że centralny odcinek drugiej linii metra będzie gotowy w 2012 roku.

Jako pierwszy publicznie podał<\f>tę datę w wątpliwość w marcu prezes Narodowego Centrum Sportu Michał Borowski. Paradoksalnie – jako naczelny architekt miasta w ekipie PiS sam przygotowania do tej budowy spowolnił o ponad rok, badając "odgięcie" kolejki w stronę ul. Królewskiej.

– Drugiej linii na Euro 2012 nie będzie. Władze miasta powinny mieć w końcu odwagę to powiedzieć – mówi Stanisław Biega z Zielonego Mazowsza.

Euro jak msze papieskie

– Bez obwodnicy i drugiej linii metra miasto poradziło sobie z obsługą 100 tys. uczestników mszy papieskich, uda się też z 50 tys. kibiców – uspokaja dr Andrzej Brzeziński z Politechniki Warszawskiej. – Ważniejsza od tych inwestycji jest budowa Stadionu Narodowego. Dla obsługi komunikacyjnej powinien już powstawać plan awaryjny, koncentrujący się na poprawie istniejącej infrastruktury.

Eksperci podkreślają konieczność inwestycji właśnie w nią. Kibiców będą musiały przewieźć tramwaje kursujące: Al. Jerozolimskimi (linia zmodernizowana w ub. roku), al. Jana Pawła II, Trasą W-Z, Targową i Zieleniecką (do przebudowy) oraz pociągi na linii średnicowej – część podmiejska ma zostać zmodernizowana w 2009 roku, trwają przygotowania do budowy nowego Dworca Wschodniego i Zachodniego.

W dniach piłkarskich zmagań na Stadionie Narodowym Brzeziński radzi ograniczyć ruch na ulicach – np. kosztem zamknięcia większości instytucji – w tym szkół. Na obrzeżach miasta powinny zaś powstać gigantyczne parkingi połączone z centrum autobusami wahadłowymi.

Skomentuj artykuł

Życie Warszawy