Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Chora Radwańska zrezygnowała, choć remisowała

ar, Piotr Kaszubski 29-04-2008, ostatnia aktualizacja 01-05-2008 20:25

Po dwóch setach Agnieszka Radwańska zeszła z kortu przy stanie 1:1 w meczu przeciwko Marcie Domachowskiej. Najlepsza polska tenisistka była osłabiona antybiotykami, którymi walczy z ostrym zapaleniem ucha.

autor: Piotr Nowak
źródło: Fotorzepa
autor: Piotr Nowak
źródło: Fotorzepa
autor: Piotr Nowak
źródło: Fotorzepa

Pierwszy set spotkania na kortach stołecznej Warszawianki miał niezwykle zacięty przebieg. Radwańska prowadziła od początku, nawet 5:3, jednak Domachowska zdołała doprowadzić do tie-breaka.

W drugiej partii szybkie tempo narzuciła Domachowska i pewnie wygrała 6:2. Wtedy Agnieszka Radwańska zrezygnowała z dalszej gry.

Zdrowia nie oszuka

Czy zdołam wyzdrowieć na mecz z Martą? Na pewno nie do końca. Ciągle boli mnie gardło i ucho. Mam też katar. Gdyby nie chodziło o turniej w Warszawie, zastanowiłabym się, czy w ogóle zagrać – mówiła podczas wtorkowej konferencji prasowej Radwańska.

Dopiero dzień przed turniejem Suzuki Warsaw Masters podczas przedolimpijskich badań okazało się, że Isia ma ostre zapalenie ucha. Przynajmniej przez tydzień musi brać antybiotyki. Wcześniej leczyła się domowymi sposobami – płukała gardło i brała aspirynę. Najlepsza Polska zawodniczka zaraziła się od swojej siostry Uli, która przyleciała przeziębiona z turnieju we Francji. Wraz z Agnieszką „rozłożyła się“ także cała jej rodzina.

– Wprawdzie od kilku dni normalnie trenuję, ale przeziębienie bardzo przeszkadza. Nie wiem, jak zaprezentuję się w środę. Zdrowia się przecież nie da oszukać – dodaje Isia. 15. rakieta świata nie ma czasu, by leżeć w łóżku. Dodatkowo prześladuje ją pech. Jej poniedziałkowy lot do Warszawy został opóźniony. Radwańska wraz z rodziną musiała spędzić kilka godzin na lotnisku w Balicach. W stolicy wylądowała dopiero o godzinie 14. Już po trzech godzinach trenowała na korcie centralnym Warszawianki, na którym odbędą się wszystkie mecze Suzuki Warsaw Masters.

We wtorek Radwańska uczestniczyła w konferencji promującej proszek do prania. Na początku marca 19-letnia Polka nakręciła reklamówkę. Podczas spotkania z dziennikarzami pierwszy raz obejrzała spot ze swoim udziałem, który już niedługo będzie emitowany w telewizji.

Do trzech razy sztuka

Obie zawodniczki spotkajly się po raz trzeci. Pierwszy mecz rok temu bardzo łatwo wygrała w Sztokholmie Radwańska 6:3, 6:0. Dwa tygodnie temu ich pojedynek w Charleston był bardziej wyrównany. Ostatecznie znów górą była tenisistka z Krakowa, zwyciężając 6:4, 4:6, 6:3. – Nie mam żadnej taktyki. Wiem tylko, że Marta będzie atakować z każdej piłki. Zawsze tak gra. Jeszcze niedawno czekałyśmy na nasz mecz aż rok. Teraz spotkamy się zaledwie po dwóch tygodniach. Nie mamy przed sobą zbyt dużo do ukrycia – twierdzi Radwańska.

W warszawskiej imprezie wystąpi sześć tenisistek. Zostały podzielone na dwie trzyosobowe grupy. Po dwie zawodniczki awansują do półfinałów. Razem z Polkami zagra także Elena Dementiewa (nr 9 w rankingu WTA). W drugiej grupie zmierzą się Swietłana Kuzniecowa (nr 4), Lindsay Davenport (nr 25) i jedna z najładniejszych tenisistek świata i dobra przyjaciółka Marty Domachowskiej Maria Kirilenko (nr 27).

Radwańska traktuje tę imprezę jako dobre przetarcie przed cyklem turniejów na kortach ziemnych. – Kiedyś występowałam w podobnym turnieju w Holandii. Tam jednak wszystko „ustawili“ organizatorzy. Poza tym grałam tylko jeden mecz – z Michaelą Kraijcek. Ostatecznie dostałam polecenie, że mam go... przegrać. Teraz wszystko odbędzie się na serio – zapowiada Radwańska.

Wszystkie mecze turnieju pokaże na żywo stacja Polsat Sport. Bilety w cenach 80 zł (ulgowe) i 100 zł (normalne) są jeszcze dostępne w kasach.

*co nas czeka

ŚRODA (30 kwietnia)

∑ Lindsay Davenport – Maria Kirilenko (godz. 13)

∑ Marta Domachowska – Agnieszka Radwańska (nie wcześniej niż o godz. 15).

Czwartek (1 maja)

∑ Marta Domachowska – Elena Dementiewa (13)

∑ Swietłana Kuzniecowa – Maria Kirilenko (15).

Piątek (2 maja)

∑ Davenport – Kuzniecowa (13).

∑ Radwańska – Dementiewa (15).

Sobota (3 maja)

∑ Półfinały (godz. 13.45 i 16)

niedziela (4 maja)

∑ Mecz o trzecie miejsce (godz. 12) i wielki finał (14.45).

Skomentuj ten artykuł

Życie Warszawy