Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Woźniacka: Moje życie na szczycie

ARTUR ST. ROLAK 18-04-2011, ostatnia aktualizacja 18-04-2011 21:54

Karolina Woźniacka, liderka rankingu i najlepsza zawodniczka rozpoczętego właśnie turnieju WTA w Stuttgarcie.

Kiedy rano wstaje pani z łóżka i patrzy w lustro, widzi pani liderkę rankingu WTA?
Karolina Woźniacka:
Nic nie widzę. Wiem tylko, że to będzie dla mnie ciężki dzień. Wstaję o 6.15, o ósmej muszę być na korcie. A zdecydowanie nie jestem rannym ptaszkiem.

Ale coś się zmieniło w pani życiu, kiedy została pani pierwszą tenisistką świata?
Wszystko się zmieniło. Na korcie zawsze jestem teraz faworytką, a moje rywalki nie mają nic do stracenia. Jeśli przegrają, zawsze mogą powiedzieć, że przegrały z numerem 1, nic wielkiego się nie stało. A ja muszę wszystko robić na 100 procent.

Życie poza kortem też wygląda teraz inaczej?
Przybyło mi obowiązków. Muszę mieć czas dla sponsorów, na sesje zdjęciowe, wizyty, spotkania.

I wywiady. Czyta pani potem, co o pani napisano w gazetach?
Nie mam na to ani czasu, ani ochoty. Wolę spotkać się z rodziną i przyjaciółmi, pójść do kina, przeczytać książkę. Sama wiem, kiedy zagrałam dobrze, a kiedy źle. Ale nie skarżę się – lubię to, co robię. Jako mała dziewczynka podziwiałam Steffi Graf i Martinę Hingis. Chciałam być taka jak one. No i jestem pierwsza na świecie.

To może teraz zechce pani przegonić Graf?
Obawiam się, że to niemożliwe. Ja jestem liderką rankingu od pół roku, a Steffi była nią łącznie przez ponad siedem lat.

Z Monte Carlo przyleciała pani do Stuttgartu prywatnym samolotem. Tutaj w rogu hali stoi samochód: porsche dla zwyciężczyni.
Przyleciałam samolotem, ale chętnie wrócę do domu tym autem.


*tenis w Stuttgarcie

W Porsche Open startuje siedem zawodniczek z czołowej dziesiątki rankingu. Agnieszka Radwańska (14. WTA) w I rundzie spotka się dziś z zawodniczką z kwalifikacji. Karolina Woźniacka miała wolny los, w II rundzie zagra z Yaniną Wickmayer lub kwalifikantką.

Życie Warszawy

Najczęściej czytane