Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Filary zakwitną wiosną

Anna Brzezińska 26-03-2008, ostatnia aktualizacja 27-03-2008 18:39

W stolicy jako pierwsze nie zakwitną ani krokusy ani forsycje. Wyprzedzi je zielony bluszcz na podporach wiaduktu przy Dworcu Centralnym. Dziś montaż rusztowań.

źródło: Życie Warszawy

Na pomysł pokrycia bluszczem szesnastu śródmiejskich filarów u zbiegu Al. Jerozolimskich i al. Jana Pawła II wpadła artystka Anna Myca. Z pomocą Galerii Zachęta sprowadziła do Warszawy kilkanaście kartonów po brzegi wypełnianych sztuczną roślinnością. Materiał jechał aż z Tajlandii.

– Szukaliśmy bluszczu w kraju, później w Europie aż wreszcie trafiliśmy do Tajlandii – mówi Anna Muszyńska, kurator projektu z Galerii Zachęta. Jak się okazuje w Polsce panuje deficyt na sztuczną roślinność, odporną na trudne miejskie warunki. – Największym problemem dla bluszczu jest kurz, którego nie brakuje w takim miejscu jak śródmiejskie skrzyżowanie – mówi Myca.

Z tego samego powodu zielone elementy sprowadzić musieli architekci odpowiedzialni za Pasaż Wiecha i Joanna Rajkowska, autorka palmy przy rondzie de Gaulle’a.

Myca już przed kilkunastoma dniami podpisała ostateczną umowę z przedstawicielami Zarządu Dróg Miejskich, odpowiedzialnego za teren obok Dworca Centralnego.

– Konstrukcja pod bluszcz jest już gotowa – mówi Edward Głaz, dyrektor przedsiębiorstwa budowlanego Intop Warszawa, pomagającego przy realizacji projektu. Jej montaż zacznie się już dziś. – W przyszły piątek bluszczem będą pokryte już wszystkie filary – mówi Myca.

Skomentuj tekst

Życie Warszawy