Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Żoliborz: garaż zalany betonem

Konrad Majszyk 26-03-2008, ostatnia aktualizacja 27-03-2008 18:41

Nad stacją metra Plac Wilsona straszy pusta betonowa komora z miejscami dla 196 aut. Ludzie chcą, by dokończyć tam parking, burmistrz Żoliborza ma na to pieniądze. Tylko ratusz się waha...

autor: Dariusz Golik
źródło: Fotorzepa

Okolice pl. Wilsona, Teatru Komedia i Urzędu Żoliborza pękają w szwach od parkujących na dziko samochodów. Tymczasem pod ruchliwą ul. Słowackiego – między torami metra i tramwajowymi – znajduje się pusty zamurowany korytarz o powierzchni prawie hektara.

– To rekord świata w konkurencji „jak zepsuć inwestycję i zdenerwować mieszkańców“ – mówi Michał Składkowski z ul. Krasińskiego. – Na pl. Wilsona mamy banki, kino, restauracje i wielki węzeł przesiadkowy. Nie ma tylko parkingu, mimo że wystarczy do niego zbudować tylko wjazd! – zżyma się.

Na korytarzach Urzędu Żoliborza można usłyszeć: – Ten garaż to pomnik indolencji poprzedniej ekipy rządzącej miastem. Niestety, nowa ekipa do naprawy błędów się nie pali.

Pomysł wykorzystania hali nad torami na parking pojawił się w 2004 roku. Samochody miałyby się pomieścić na dwóch kondygnacjach. Pod ziemię zostały doprowadzone instalacje elektryczne, wentylacyjne itd. Zabrakło tylko klatki schodowej i wjazdu od strony ul. Kątowej.

Inwestycji zaszkodziła wojna sprzed trzech lat między ratuszem i Hydrobudową-6, czyli wykonawcą stacji Plac Wilsona. Biuro Inwestycji kierowane wówczas przez Sławomira Zawadzkiego było gotowe wyłożyć na parking nie więcej niż 10 mln zł, a firma domagała się 12 mln zł.

Negocjacje trwały rok. Zakończyły się tym, że robotnicy zabetonowali otwór techniczny w stropie hali nad torami metra. Stacja została otwarta bez parkingu.

Ewentualne dokończenie prac miało nastąpić po upływie okresu rękojmi na stację. W przeciwnym wypadku Hydrobudowa-6 mogłaby odmówić naprawy usterek, zrzucając odpowiedzialność za ich powstanie na budowniczych parkingu. Okres rękojmi upływa w kwietniu. – Namawiam władze Warszawy: nadszedł wreszcie czas, żeby zamienić ten betonowy hangar w podziemny parking – mówi wiceburmistrz Żoliborza Witold Sielewicz. – Budowany w latach 30. Żoliborz nie wytrzyma dalszego najazdu aut. Potrzebujemy podziemnych miejsc parkingowych jak powietrza!

– Miasto nie powinno w tej sprawie stawać okoniem – przyznaje szef Biura Drogownictwa Mieczysław Reksnis. Ale po chwili zaczyna mieć wątpliwości: – Należy się zastanowić, czy nie powinniśmy wydawać pieniędzy na pilniejsze inwestycje. Kilkanaście milionów złotych za 196 miejsc parkingowych? To bardzo dużo – oblicza.

Burmistrz Żoliborza natychmiast zbija argument finansowy. – Do dzielnicowego budżetu wpłynie w tym roku ok. 140 mln zł. dzięki sprzedaży deweloperowi Pasa Nadwiślańskiego. Chętnie zgodzę się, żeby z tych pieniędzy sfinansować prace – deklaruje Sielewicz.

To zresztą nie jedyny pomysł. Ratusz zastanawia się też, czy nie realizować inwestycji w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. Decyzję podejmie w kwietniu zarząd miasta. Jaka będzie? Odpowiedzialny za miejskie inwestycje wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz nie chciał wczoraj w tej sprawie rozmawiać.

Zarząd Transportu Miejskiego przymierza się właśnie do budowy nowych parkingów „Parkuj i Jedź“ obok linii metra i kolei. Czy garaż przy pl. Wilsona da się w ten plan wpisać?

– Tutaj można się przesiadać do metra, więc miejsce jest na wagę złota. Bez problemu możemy je włączyć do miejskiego systemu „Parkuj i Jedź“ – ocenia doradca dyrektora ZTM Michał Dąbrowski.

A czy kierowcy chętnie parkowaliby obok pl. Wilsona? Odpowiedź jest prosta. Na parkingu obok sąsiedniej stacji Marymont stało wczoraj 250 aut. To rekord od jego otwarcia w kwietniu ub. roku. Powód – skierowanie do Marymontu regularnych kursów metra (bez pociągu wahadłowego).

Skomentuj ten tekst

Życie Warszawy