r e k l a m a

Wiosna bez gonitw?

Jan Zabieglik 28-03-2008, ostatnia aktualizacja 29-03-2008 20:35

Powtarza się historia sprzed dwóch lat. Miesiąc przed planowanym rozpoczęciem sezonu na Służewcu nikt nie wie, kiedy i czy w ogóle bomba pójdzie w tym roku w górę.

autor zdjęcia: Ostałowski Jakub
źródło: Fotorzepa

Prezes Polskiego Klubu Wyścigów Konnych Feliks Klimczak nie ukrywa zaniepokojenia. Jego zdaniem, po środowym spotkaniu w Ministerstwie Rolnictwa perspektywa rozpoczęcia wyścigów na Służewcu w tym roku poważnie się oddaliła. Inauguracja jest planowana na 28 kwietnia.– Wiceminister Michał Chyczewski, reprezentujący Ministerstwo Skarbu, które jest właścicielem toru, zaproponował powrót do koncepcji wydzierżawienia toru na 30 lat Totalizatorowi Sportowemu – mówi Klimczak. Według prezesa, oznaczałoby to rozpisanie nowego przetargu, który musiałby potrwać nawet kilka miesięcy. – Totalizator Sportowy nie ma pozwolenia na prowadzenie zakładów wyścigów konnych ani kolektur, w których mogłyby być przyjmowane – uważa Klimczak.

Totolotek czy TS

W ubiegłym roku zakłady na służewieckie wyścigi przyjmowała firma bukmacherska Totolotek. Wyniki gonitw można było obstawiać nie tylko bezpośrednio na torze, ale w kolekturach w Warszawie oraz innych miastach.

Po poprzednim sezonie Totolotek jako jedyny zgłosił się do przetargu na organizowanie gonitw. Polski Klub Wyścigów Konnych parafował z tą firmą umowę na dziesięcioletnią dzierżawę części wyścigowej toru, ale dokument wciąż czeka na akceptację Ministerstwa Skarbu. Jeśli wyścigi miałby organizować nie Totolotek, lecz Totalizator Sportowy, spowoduje to – według Klimczaka – perturbacje związane z tegorocznym sezonem. Ucierpią nie tylko prywatni właściciele, ale także państwowe stadniny, dla których wyścigi są bardzo ważnym sprawdzianem koni.

Opóźnienie? Ale nieduże

– Nie przedstawiłem propozycji Ministerstwa Skarbu, lecz list intencyjny Totalizatora Sportowego, w którym firma wyraża zainteresowanie organizacją sezonu 2008 na Służewcu i długoletnią dzierżawą obiektu – mówi „Życiu Warszawy” wiceminister skarbu Michał Chyczewski. Podkreśla, że jeśli będzie dobra wola obu stron, opóźnienie sezonu może potrwać tylko kilka tygodni. – Jeśli Totalizator Sportowy spełni formalne wymagania, nie sądzę, żeby minister finansów nie przyznał szybko licencji na prowadzenie zakładów wyścigów konnych – podkreśla wiceminister.

Według niego Totalizator, zapewnił w liście intencyjnym, że w ciągu miesiąca może przygotować kilkadziesiąt punktów przyjmowania zakładów poza Służewcem. Chyczewski zapowiada, że parafowana umowa z Totolotkiem nie będzie zaakceptowana przez ministerstwo. – TS może współpracować z Totolotkiem, zanim sam w dostatecznym stopniu nie rozwinie własnej sieci kolektur wyścigowych – mówi przedstawiciel Ministerstwa Skarbu.

Kłopoty toru na Służewcu pojawiły się kilka lat temu, gdy zaczęło brakować pieniędzy na nagrody i utrzymanie toru. Na atrakcyjne tereny mają ochotę deweloperzy.

Skomentuj na blogu

Życie Warszawy