r e k l a m a

Majówka w korkach

Konrad Majszyk,Maciej Szczepaniuk 29-04-2008, ostatnia aktualizacja 29-04-2008 23:17

W długi majowy weekend utrudnienia czekają kierowców na większości dróg wylotowych z Warszawy. Nie lepiej może być też na niektórych drogach krajowych.

źródło: Życie Warszawy
źródło: Życie Warszawy

Korki zaczynają się już w mieście. Tłoku możemy spodziewać się na ulicach w okolicach centrów handlowych. Powód – właśnie tam warszawiacy najchętniej zaopatrują się na kilkudniowe wypady pod gruszę. Drogowy kataklizm czeka nas w szczególności obok tych największych: M1 w Markach (trasa na Białystok i Suwałki), Arkadii (na Gdańsk), Wola Parku (na Poznań) i Galerii Mokotów (Sandomierz, Kraków).

Dodatkowym utrudnieniem będzie seria tzw. weekendowych remontów. Na sobotę i niedzielę drogowcy zaplanowali wyrównywanie kolejnych odcinków nawierzchni Al. Jerozolimskich (od al. Jana Pawła II do Żelaznej) i Puławskiej (od al. Wilanowskiej do Poleczki).

Ciasno do Gdańska

W drodze na Mazury tradycyjnie utkniemy w wąskim gardle na ul. Modlińskiej, tuż przed nową obwodnicą Jabłonny. Drogowcy dopiero kończą opóźnioną kłopotami z gruntami budowę kilometrowego odcinka drugiej jezdni. Nawet godzinę możemy spędzić w korku przed Serockiem, gdzie w ubiegłym roku powstało kilka sygnalizacji świetlnych. Dopiero zaczął się wykup gruntów pod obwodnicę tego miasteczka.

Jadąc w kierunku Białegostoku, korki czekają nas na tymczasowych jezdniach mostu Grota.

Nie mamy dobrych informacji dla wszystkich, którzy długi weekend zaplanowali spędzić nad morzem. Na „siódemce“ w stronę Gdańska roboty drogowe mogą nas zatrzymać już na dojeździe do Płońska – za miejscowością Cieciórki. Ale pierwsze kłopoty na tej drodze będą już w Łomiankach. Na początku każdego weekendu zwykle trzeba tu czekać w gigantycznym korku przed światłami z obu stron miasta. Wyjeżdżający w kierunku Gdańska powinni być też przygotowani na zwężenie na odbudowywanych estakadach bielańskich – na wysokości Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

To niejedyne utrudnienia na trasach wylotowych. Wyjeżdżający w kierunku Siedlec albo Puław natkną się na cztery zamknięte estakady u zbiegu Trasy Łazienkowskiej i Wału Miedzeszyńskiego.

Wolno w stronę gór

Wyruszających w kierunku gór czeka sporo utrudnień. Na drodze nr 7 najgorzej będzie w kierunku Radomia i Krakowa. Kiedy już przebijemy się przez korki na światłach w Raszynie i Jankach oraz dotrzemy dwupasmówką do Grójca, zapomnijmy o szybkiej jeździe. Z powodu budowy obwodnicy Grójca ruch w okolicach tego miasta odbywa się wahadłowo jedną jezdnią.Co prawda, drogowcy zapowiedzieli koniec prac na 30 kwietnia, ale czy uda im się dotrzymać terminu, nikt w mazowieckim oddziale Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad nie chciał nam obiecać. Za Grójcem zwężenia ciągną się od Białobrzegów do Jedlińska przed Radomiem (na niektórych odcinkach obowiązuje tam ograniczenie prędkości do 40 km/godz.).

Na południe od stolicy, na drodze nr 79 w stronę Sandomierza, utkniemy najpierw w Górze Kalwarii (zakorkowane skrzyżowanie z ruchliwą trasą nr 50). Po przebiciu się przez Górę Kalwarię możemy stanąć w korku w rejonie Magnuszewa, a za Kozienicami – w Aleksandrówce. W obu miejscach obowiązuje ograniczenie prędkości do 40 km/godz., a ruch odbywa się jedną jezdnią.

W dalszych rejonach Polski kierowcy muszą przygotować się na korki np. na autostradzie A4. Na jezdni w kierunku Krakowa wprowadzono ruch dwukierunkowy aż na 4,7-kilometrowym odcinku.

Kierowców czekają nie tylko utrudnienia spowodowane remontami. W Warszawie ustawionych jest siedem masztów dla fotoradarów (m.in. dwa na Wisłostradzie w kierunku Gdańska i po jednym na Trasie Toruńskiej w stronę Białegostoku, na ul. Czecha na Lublin i Przyczółkowej w kierunku Sandomierza). Policjanci z drogówki stają z przenośnymi radarami aż w 36 punktach rozsianych po całym mieście. Poza nim najwięcej masztów z fotoradarami czyha na kierowców na Trasie Katowickiej.

Zanim wyruszysz w dalszą podróż, sprawdź stan swojego samochodu

Jerzy Pawlaczek, ekspert jednego z serwisów samochodowych

Jeżeli nie dokonaliśmy jeszcze przeglądu auta po zimie, w pierwszej kolejności należy je gruntownie umyć, aby usunąć resztki błota z solą, które zalegają z pewnością w różnych zakamarkach. Potem trzeba sprawdzić stan hamulców, a więc klocków, ewentualnie szczęk. Ich awaria w drodze może być sporym kłopotem. Przy okazji warto zobaczyć, jaki jest stan naszych amortyzatorów. Wbrew obiegowym opiniom, od ich sprawności nie tylko zależy komfort podróżowania, ale przede wszystkim nasze bezpieczeństwo. Obowiązkowo przed wyruszeniem w drogę należy sprawdzić ciśnienie w oponach. Pomiaru dokonujemy przy zimnych oponach. Przy okazji można skontrolować stan bieżnika i zobaczyć, czy nie ma uszkodzenia na ściankach bocznych opony. Warto też zabezpieczyć gumy specjalnym preparatem przeciwko szkodliwemu działaniu promieni UV. Tych samych czynności dokonujemy z tzw. zapasem. Sprawdzamy jeszcze stan wycieraczek szyb (powinny być wymieniane raz na pół roku lub co 10 tysięcy kilometrów) i poziom wszystkich płynów (jeżeli w trakcie przewidywanej trasy ma nastąpić moment zmiany oleju w silniku, zróbmy to przed wyjazdem). Radzę także zabrać ze sobą: koło zapasowe, podnośnik, klucz do kół, trójkąt ostrzegawczy, apteczkę, zestaw podstawowych narzędzi, latarkę, oraz numery telefonów do serwisu i pomocy drogowej w rejonie, w który się wybieramy.

Więcej informacji o utrudnieniach na www.gddkia.gov.pl.

Skomentuj ten tekst

Życie Warszawy